Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który miał ważną sprawę do załatwienia i nie zwracał uwagi na niezaprzeczalne uroki tego miejsca. Skupiony na zadaniu szedł energicznie naprzód. Nagle stanął jak wryty, spotykając na swojej drodze białego królika. Królik wyjął z kieszonki kamizelki okrągły zegarek na eleganckim łańcuszku i sprawdził godzinę.
Autor: Gwiazdeczka