Starszy mężczyzna – 14

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo biegli za nim strażnicy ze straży miejskiej.

Chcieli wlepić mu mandat, ale im się nie udało.

Mężczyzna jak co roku przebywał w nadmorskim, uzdrowiskowym kurorcie. Wcześnie wstawał. Chodził na spacery po plaży i gdy nikogo nie było opalał się nago pierwszymi, delikatnymi promieniami słońca.

Owego dnia zauważył strażników. Nie miał czasu na ubieranie.

By uniknąć mandatu w popłochu biegł przez krzaki, starając ukryć swoją nagość. Na promenadzie ujrzał biegającego młodego mężczyznę. Ten szybko zorientował się w sytuacji i krzyknął do starszego pana: „w prawo, dobiegnie pan do plaży nudystów”.

Biegł co sił w nogach, jak za dawnych młodych lat. Cały czas towarzyszył mu i wspierał napotkany młodzieniec.

Był szczęśliwy, że udało mu się uciec przed strażnikami.

Odtąd zaprzyjaźnił się z młodym człowiekiem. Biegał z nim każdego ranka, ćwiczył kondycję i miło spędzali razem urlopowy czas.

A ich przyjaźń trwa i trwa mimo różnicy wieku.

Autor: Danuta Majorkiewicz