Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo ścigał się ze swoim przyjacielem. Założyli się o to, kto pierwszy wróci do ośrodka wypoczynkowego.
Autor: Ewa Damentka