Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo parę chwil wcześniej ujrzał chłopca biegającego za motylem z podbierakiem w ręku. Widocznie nie wiedział, że te motyle są pod ochroną.
Mężczyzna był biologiem, a z zamiłowania entomologiem.
Co sił w nogach biegł za chłopcem. Pragnął uświadomić mu, że goni za chronionym okazem. Udało się!
Spacerując z chłopcem po wydmach z pasją rozmawiali o motylach. W czasie rozmowy mężczyzna zobaczył dla siebie szansę.
Zgłosił się do miejskiego domu kultury z propozycją prowadzenia zajęć dla młodzieży z zakresu entomologii.
Okazało się, że jest sporo chętnych osób.
W krótkim czasie rozpoczęły się zajęcia z korzyścią dla obydwu stron. Młodzież spędzała ciekawie poza szkolny czas, a mężczyzna cieszył się, że na emeryturze ma z kim dzielić się swoją wiedzą, a i serce biło równym rytmem.
Autor: Danuta Majorkiewicz