Starszy mężczyzna – 33

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo chciał skrócić drogę, by zatrzymać swoją ukochaną, która po krótkiej ale intensywnej awanturze strzeliła focha i odeszła. Szła energicznym krokiem nadmorską promenadą.

Próbował ją dogonić, lecz w pewnym momencie jego spodenki kąpielowe zaczepiły się o kolce dzikiej róży. Na szczęście chwycił je w porę i podciągnął do góry. Honor uratowany, a z nim poczucie własnej wartości.

To drobne zdarzenie go otrzeźwiło, więc wrócił na plażę, położył się na kocu i z zamkniętymi oczami zatopił się w odgłosach morskich fal kojących jego rozdarte serce, które powoli uspakajało się. Spokojnie podjął decyzję, że nie będzie już biegał za swoją kobietą. Wróci to będzie, a jak nie wróci, to nie wróci… pomyślał. Choć bardzo chciał, by wróciła. To był sprawdzian jakości ich związku.

Kiedy tak leżał już całkowicie wyciszony, usłyszał cichy głos swojej ukochanej, która spytała go:

– Po co za mną biegłeś? Poszłam tylko odreagować emocje, bo cię kocham głuptasie.

Kobieta uśmiechnęła się czule, położyła się na kocu obok mężczyzny i przytuliła się do niego.

Autor: Danuta Majorkiewicz