Mały papierowy samolocik – 8

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi małego chłopca. Dziecko samo zrobiło ów samolocik i było bardzo zdziwione, że prosto puszczony samolot wrócił z powrotem. Towarzyszący dziecku dziadek zastanawiał się, jak skomentować to wydarzenie. Wydawało się tutaj logiczne, że oprócz dobrej intencji ważne jest, by określone rzeczy robić zgodnie ze sztuką.

dla Andrzeja napisał Adam

Młoda ładna kobieta – 32

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc postanowił przemówić. Nic racjonalnego jednak nie przychodziło mu do głowy. Machnął więc ręką w stronę kobiety, by poszła za nim. Ten sygnał wystarczył, by oboje poszli w sobie tylko znanym kierunku.

dla Daniela napisał Adam

Młoda ładna kobieta – 28

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc zaproponował chłodny napój. Nawiązał rozmowę z kobietą, mówiąc, że spożycie zimnego napoju powinno ułatwić konwersację w upalny dzień. Po krótkiej rozmowie kobieta przyznała mężczyźnie rację, że okres letni sprzyja nowym znajomościom, natomiast zima jest czasem, kiedy człowiek nastawiony jest na siebie i na przetrwanie.

Autor: Adam

Koperta z ważnymi dokumentami – 55

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył bardzo stary dyplom uznania. Ów dyplom wystawiony był na nazwisko jego pradziadka. Przeczytawszy to, co było na nim napisane, mężczyzna odkrył, że jego przodek bardzo przysłużył się stolicy.

dla Jurka napisał Adam

Młoda ładna kobieta – 20

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc postanowił w jakiś sposób zareagować. Nie przypuszczał jednak, że może się tej kobiecie podobać. Zapytał ją, czy nie zechciałaby się czegoś napić. Kobieta jednak podziękowała i jednocześnie oznajmiła, że mogą chwilkę porozmawiać.

Autor: Adam

Młoda ładna kobieta – 11

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc też zaczął bawić się swoimi włosami. Para bardzo szybko nawiązała rozmowę. Rozmawiali o teraźniejszości i otaczającym ich świecie. Gdyby tej rozmowy słuchał ktoś trzeci, to pewnie zauważyłby, że są oni z jednego świata, czyli są do siebie podobni.

Autor: Adam

Koperta z ważnymi dokumentami – 30

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył trochę kurzu, ale też sfatygowaną szablę. Była bardzo stara i pordzewiała. Po rozmowie ze starszą rodziną okazało się, że szabla w mieszkaniu jest bardzo długo i była niegdyś symbolem wielkiego bohaterstwa z dawnych czasów.

Autor: Adam

Ciche jezioro – 2

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało się w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby otworzyć dzień. Poranny połów ryb, słyszalna na łodziach gospodarka leśna, hałas wyrębu lasu i dźwięk pociągu przejeżdżającego gdzieś w lesie, tuż obok jeziora.

Pewne rzeczy są na swój sposób sytuowane. Są obszary, gdzie wszystko do siebie pasuje. Czasami zdarza się, że gospodarka człowieka uzupełnia przyrodę i scala się z nią w całość.

dla Magdy napisał Adam

Wielki diament – 47

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu odkrył go przechodzień. Włożył go do kieszeni, a później umył. Znalazca potrzebował zasilenia i je otrzymał.

dla Janusza napisał Adam