Morskie fale – 94

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży fale przetaczały się po pięknym dużym bursztynie, szlifując i wygładzając jego ostrzejsze krawędzie.

Bursztyn pozwalał falom na przetaczanie się po nim. Jego jedynym zmartwieniem było odpowiednie przekręcenie, gdy chciał, żeby fala obmyła ostrzejszy rancik.

Autor: Andrzej

Młoda ładna kobieta – 16

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc wyszedł z knajpy i poszedł do parku. Był gejem i miał nadzieję spotkać kogoś miłego.

dla Daniela napisał Andrzej

Koperta z ważnymi dokumentami – 47

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył drugą kopertę, zdecydowanie ładniejszą, wykończoną złotymi oblamówkami,
Papiery były ważne i cenne,
więc bez namysłu przełożył zawartość szarej i nieładnej koperty do znalezionej. Wybiegł, by oddać ją na poczcie.

Autor: Andrzej

Na kamieniu – 56

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o strasznie głośnej awanturze z ojcem. Kazał jej przed wyjściem, by gimnastykowała się. On tyle razy widział na jej twarzy przemęczenie. Tak to jest, jak syrenki nie ćwiczą.

Autor: Andrzej

Góra lodowa – 46

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw ruszyła na zachód, a potem na południe. „Do Afryki” – krzyczał w niej jakiś głos. I popłynęła. Krótko płynęła.

dla Daniela napisał Andrzej

Młody mężczyzna przystanął – 8

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo coś zaczął sobie przypominać. Tak, rysunek na okładce przypominał jego nagą żonę leżącą w ich sypialni. Wszedł do księgarni. Przeczytał, że autorem okładki jest Piotr R.

„Cholera” – pomyślał – „to ten romans się nie skończył”. Wiedział już, że oboje mu za to zapłacą.

dla Pawła napisał Andrzej