Kamienny olbrzym obudził się – 24

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i uprzytomnił sobie, że jest olbrzymem. Wiekowym olbrzymem o strukturze pełnej mocy, silnym umiejętnością przetrwania i doświadczeniami przeszłości. Zaczerpnął z nich pozytywną energię i wtedy otworzyło się w nim źródło życia, z którego wypływały strumienie wypełniające rysy przeszłości. Strumienie uzdrawiające jego ciało i jego życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 16

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i przetarł oczy. Spojrzał na otaczający go świat. Uśmiechnął się życzliwie.

Cieszył się, że po rzuconym na niego przekleństwie za czynienie zła i po wiekach skamienienia, wreszcie na powrót przyjął postać rycerza, który będzie mógł stawać do walki z wszelkim złem i będzie bronił dobra. A swoją walecznością i spokojem zapewni bezpieczeństwo mieszkańcom okolicznych ziem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 11

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poczuł się lekko. Uległ niespodziewanej metamorfozie i przekroczył granicę światów. Przeszedł do świata życia, który był pełen skarbów. Poznawał siebie i swą skrzynię bogactw wypełnioną emocjami i uczuciami. Zaprzyjaźniał się ze sobą. Przytulał i otulał. Doznawał spokoju, lekkości, miłości, dobra i wdzięczności. Na jego twarzy zamieszkał uśmiech, a w sercu radość. Dzielił się z innymi swym bogactwem i był budowniczym niejednego domu. Przede wszystkim zaś stał się dowódcą swojego własnego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 6

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zauważył w pobliżu mężczyznę. Uśmiechniętego, szczęśliwego.

U jego stóp stały skrzynki ze skalnymi bylinami. Wyjmował je delikatnie i, otulając je czułością, sadził w przestrzenie między kamieniami, większymi i mniejszymi. Dobierał gatunkami i tworzył kolorowe kompozycje. Tworzył przepiękny skalniak, na który co pewien czas przybywały nowe egzemplarze bylin. Były to początki ogrodu botanicznego, który potem udostępnił dla zwiedzających.

Chodził po ogrodzie i opowiadał ludziom o każdej roślinie. Cieszyło go bardzo, że coś, co tworzył, cieszy się tak dużym zainteresowaniem.

Niektórzy zwiedzający przyjeżdżali wiele razy z nowymi gośćmi, przywozili ze świata egzotyczne byliny i cieszyli się, że pomagają w tworzeniu roślinnego dzieła.

Pomiędzy gospodarzem i gośćmi ogrodu rodziły się przyjaźnie. To zachęcało go do dalszego rozwoju ogrodu.

Zaś kamienie, również kamienny olbrzym, cieszyły się, że są tłem dla kwiatów i uczestnikami wielkiego projektu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 3

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ucieszył się, że obudził się w odpowiednim czasie. W dali zobaczył robotników kopiących rowy pod fundamenty domu. Rozmarzył się i zapragnął być kamieniem użytym do jego budowy. Obok niego leżało wiele podobnych kamieni i każdy z nich pragnął być przydatny. Nie wiedzieli, że szybko ich marzenie się ziści. W niedługim czasie wielu z nich tworzyło fundament i wysokie kamienne obramowanie. Na nim cieśle postawili drewnianą góralską chatę na tzw. zrąb. Szybko była wybudowana i zamieszkała. A kamienne olbrzymy cieszyły się, że są wielką rodziną i, że dzielą się swoją energią z mieszkańcami chaty.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 29

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo pogoda była przyjemna.

Cieszył się pięknym dniem wczesnej jesieni, ciszą i spokojem. Przyglądał się roślinom, jak wydobywały się z pod piasku po niedawnym sztormie. W czym pomagał im delikatny, kojący zefirek.

Powoli wyszedł na plażę i szedł nią kilka kilometrów.

Setki razy oglądał brzeg morski ze statków, którymi pływał.

Teraz podziwia morze, spacerując plażą. Wspomina dawne rejsy. Porty, w których bywał. Rozmawia z ludźmi spotykanymi po drodze. Słucha ich i opowiada im morskie opowieści.

A potem siada w swej ulubionej, nadmorskiej kafejce. Wypija filiżankę wybornej kawy, słucha szant i koi swoje serce.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały papierowy samolocik – 55

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi starszego pana, który wziął go do ręki i przyglądał się z radością. Przypomniały mu się czasy, gdy był czynnym pilotem. Podróżował po świecie, przewożąc ludzi na wakacje. W pewnym sensie pomagał im realizować ich marzenia. Sprawiało mu to wiele radości. Podróże w chmurach były dla niego jak bajka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 26

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo był wieloletnim strażnikiem terenów pasa nadmorskiego Natura 2000. Na sercu leżała mu ochrona roślinności nadmorskiej i wydmowej przepięknych rokitników, turzyc i unikatowych egzemplarzy takich jak mikołajek nadmorski czy szare wydmy. Zapobiegał wycince drzew, poszerzaniu plaż i niszczeniu roślinności pod nadmorską zabudowę. Chodząc po wydmach, przygotowywał się do seminarium edukacyjnego nt. nadmorskiej roślinności i jej roli w ekosystemie. A jesienią, gdy pustoszały plaże, organizował ich oczyszczanie ze śmieci, angażując młodzież szkolną i mieszkańców w ratowanie przyrody, i uczył ekologii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 24

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo parę chwil wcześniej ujrzał chłopca biegającego za motylem z podbierakiem w ręku. Widocznie nie wiedział, że te motyle są pod ochroną.

Mężczyzna był biologiem, a z zamiłowania entomologiem.

Co sił w nogach biegł za chłopcem. Pragnął uświadomić mu, że goni za chronionym okazem. Udało się!

Spacerując z chłopcem po wydmach z pasją rozmawiali o motylach. W czasie rozmowy mężczyzna zobaczył dla siebie szansę.

Zgłosił się do miejskiego domu kultury z propozycją prowadzenia zajęć dla młodzieży z zakresu entomologii.

Okazało się, że jest sporo chętnych osób.

W krótkim czasie rozpoczęły się zajęcia z korzyścią dla obydwu stron. Młodzież spędzała ciekawie poza szkolny czas, a mężczyzna cieszył się, że na emeryturze ma z kim dzielić się swoją wiedzą, a i serce biło równym rytmem.

Autor: Danuta Majorkiewicz