Góra lodowa – 45

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw skierowała się na północ, gdzie spotkała tajemnicze duchy, które zamieszkiwały opuszczone wraki statków.

Duchy te były przyjazne i chętnie snuły opowieści o dawnych czasach, kiedy to statki przemierzały te wody, pełne nadziei i marzeń. Góra lodowa, zafascynowana ich historiami, postanowiła zaprzyjaźnić się z nimi. Miała nadzieję, że przy ich pomocy odkryje wiele tajemnic skrywanych przez oceany.

Pewnej nocy, gdy księżyc oświetlał spokojne wody, duchy zaprosiły górę lodową do swojego podwodnego królestwa. Tam, gdzie wśród zatopionych skarbów i koralowych ogrodów ożywały wspomnienia z przeszłości.

Duchy zafascynowane ciekawością góry lodowej razem z nią wyruszyły na poszukiwanie zapomnianych historii, które kryły się w morskich głębinach. Wspólnie odkryli starożytne miasta, które niegdyś tętniły życiem, a teraz były tylko cichymi świadkami minionych epok. Góra lodowa, dzięki zaprzyjaźnieniu się z duchami, nauczyła się, że nawet najzimniejsze serca mogą ogrzać się w blasku wspomnień i serdecznej przyjaźni.

Podczas jednej z wypraw natrafili na wrak statku, który skrywał tajemniczy dziennik kapitana. Duchy, z pomocą góry lodowej, odczytały zapiski, które prowadziły do legendarnego skarbu ukrytego na dnie oceanu. Wspólnie postanowili odnaleźć ten skarb, nie dla bogactwa, ale dla historii, którą mógł opowiedzieć.

Ich podróż była pełna wyzwań – musieli stawić czoła burzom, lodowym szczelinom i głębinowym stworzeniom. Jednak dzięki determinacji i przyjaźni, udało im się dotrzeć do celu. Skarb okazał się być nie tylko złotem i klejnotami, ale także artefaktami pełnymi wiedzy o dawnych cywilizacjach.

Góra lodowa, zainspirowana tymi odkryciami, postanowiła kontynuować swoje podróże, dzieląc się historiami z duchami i innymi napotkanymi stworzeniami. Duchy, zadowolone z przygód, które przeżyły z górą lodową, postanowiły towarzyszyć jej w dalszych wyprawach, tworząc wraz z nią niezwykłą drużynę odkrywców.

I tak, góra lodowa i duchy przemierzały oceany, odkrywając tajemnice przeszłości i tworząc nowe historie, które będą opowiadane przez kolejne pokolenia.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Młody mężczyzna przystanął – 30

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo okładka przedstawiała gigantycznego banana tańczącego salsę z pingwinem w smokingu. Zaintrygowany, wszedł do księgarni i poprosił sprzedawcę o książkę.

Zobaczył, że to absurdalna opowieść o przygodach detektywa, który rozwiązuje zagadki w świecie, gdzie wszystko jest możliwe.

Mężczyzna, który zawsze lubił dziwne historie, kupił książkę i zaczął czytać ją jeszcze tego samego wieczoru. Historia zaczynała się, gdy detektyw Alfred otrzymał zlecenie odnalezienia zaginionego kapelusza. Kapelusz ten miał magiczne właściwości – potrafił zmieniać właściciela w dowolne zwierzę.

Alfred, uzbrojony w lupę i parasol, wyruszył na poszukiwania. Po drodze spotkał gadającego kota, który twierdził, że widział kapelusz w rękach królika-magika. Detektyw postanowił odwiedzić królika, ale zamiast niego znalazł tylko wielką marchewkę, która śpiewała operowe arie.

Z każdą stroną książki, mężczyzna zanurzał się coraz głębiej w świat pełen nonsensu. Alfred musiał rozwiązywać zagadki, które nie miały sensu, jak na przykład, dlaczego słońce postanowiło wziąć urlop i kto ukradł księżycowe kamienie z ogrodu wróżki.

W końcu, po wielu przygodach, Alfred znalazł kapelusz w rękach wielkiego, różowego flaminga, który okazał się być dawnym królem krainy Absurdu. Flaming zgodził się oddać kapelusz, ale tylko pod warunkiem, że Alfred zatańczy z nim walca na szczycie tęczy.

Młody mężczyzna, czytając te strony, śmiał się do łez. Historia była tak absurdalna, że nie mógł się od niej oderwać. Kiedy dotarł do ostatniej strony, zrozumiał, że czasem warto zanurzyć się w świecie, gdzie wszystko jest możliwe, a rzeczywistość nie ma żadnych ograniczeń..

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Wielki diament – 4

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu mała dziewczynka, Ania, wracając ze szkoły, zauważyła coś błyszczącego pod warstwą pyłu. Zaintrygowana, przykucnęła i delikatnie odgarnęła pył z powierzchni diamentu. Jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia, gdy zobaczyła, co kryje się pod spodem.

„To musi być coś bardzo cennego!” – pomyślała. Ostrożnie podniosła diament i schowała go do plecaka. Po powrocie do domu, pokazała znalezisko swojemu dziadkowi, który był emerytowanym geologiem.

Dziadek, widząc diament, nie mógł uwierzyć własnym oczom.

– Ania, to jest niezwykłe odkrycie! Ten diament jest ogromny i wygląda wspaniale. Musimy go dokładnie obejrzeć.

Razem z dziadkiem, Ania zaczęła badać diament. Odkryli, że diament miał niezwykłe właściwości. Pod wpływem światła, na jego powierzchni pojawiały się tajemnicze symbole. Dziadek, który znał wiele starożytnych języków, zaczął je tłumaczyć.

– Te symbole mówią o ukrytym skarbie – powiedział dziadek z ekscytacją w głosie i dodał:

– Musimy podążać za wskazówkami, które prowadzą do miejsca, gdzie skarb jest ukryty.

Oboje wyruszyli w niezwykłą podróż, podążając za wskazówkami ukrytymi w diamentowych symbolach. Przemierzali lasy, góry i doliny, napotykając po drodze różne wyzwania i zagadki. Każdy krok przybliżał ich do odkrycia wielkiego skarbu.

W końcu, po wielu dniach podróży, dotarli do starożytnej jaskini, gdzie według symboli miał być ukryty skarb. Wewnątrz jaskini znaleźli skrzynię pełną złota, klejnotów i starożytnych artefaktów. Ania i jej dziadek nie mogli uwierzyć w swoje szczęście.

– To niesamowite! powiedziała Ania. – Nigdy bym nie pomyślała, że zwykły spacer ze szkoły może prowadzić do takiej przygody.

Dzięki swojemu odkryciu, oboje stali się sławni. Ich historia była opowiadana na całym świecie, a diament, który wszystko zapoczątkował, stał się symbolem ich niezwykłej przygody.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Wielki diament – 1

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu diament znudził się i wtoczył się z powrotem w głąb ziemi. Tu było ciepło, przytulnie i ciekawie. Okazało się, że więcej kamieni i minerałów wróciło do Ziemi – do swojego domu – i teraz każdy z nich dzielił się swoim doświadczeniem i przygodami, jakie przeżył na górze. Zainteresowane tymi przygodami kolejne kamienie i diamenty wytaczały się na powierzchnię Ziemi po to, by przeżyć swoją własną, osobistą, niepowtarzalną przygodę, o której opowiadały, gdy z powrotem wróciły do domu.

dla Janusza napisała: Ewa Damentka

Młody mężczyzna przystanął – 28

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo na okładce zobaczył swoje nazwisko. Czyżby autor książki był z nim spokrewniony? Zaciekawiony wszedł do księgarni i wziął książkę do ręki. Przekartkował ją. Wydawał mu się interesująca. Przeczytał kilka fragmentów i uznał, że autor ma talent. Obejrzał książkę starannie i dopiero po chwili dotarło do niego, że autor ma również jego imię. Na tylnej okładce zobaczył własne zdjęcie i przeczytał własny życiorys. Na kartce tytułowej zobaczył datę wydania. „To będzie dopiero za 10 lat” pomyślał zaskoczony. Kupił książkę i wyszedł z księgarni. Podszedł do stolika w kawiarnianym ogródku, po drugiej stronie ulicy. Usiadł na krzesełku, książkę położył na stoliku. Zamówił kawę i uważnie spoglądał to na książkę, to na księgarnię. W pewnej chwili obraz zafalował, książka zniknęła, księgarnia i kawiarnia również, a on obudził się we własnym łóżku. Gorączkowo próbował sobie przypomnieć treść książki, ale to mu się nie udało. Pocieszyła go myśl, że przecież i tak ją napisze. Wygodnie ułożył się w łóżku spokojnie zasnął.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 41

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw podpłynęła do równika. Zacumowała przy rajskiej, tropikalnej wyspie. Bardzo się jej tam podobało, a ludzie i zwierzęta morskie podpływali do niej, żeby zażywać ochłody.

Góra myślała, że ją lubią, a nawet kochają. Była wzruszona, bo pierwszy raz doświadczała czegoś takiego. Ze wzruszenia rozpłynęło się jej serce. Góra roztopiła się i otuliła sobą rajską wyspę, tworząc pas słodkiej wody. Była szczęśliwa, wyspiarze również.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 517

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Już w holu zauważyła wielki plakat głoszący: „Skoro jestem taka wspaniała, to dlaczego nadal jestem sama?”. Kobieta roześmiała się. Spodobał się jej ten żart i została stałą bywalczynią klubu. Od czasu do czasu była zaskakiwana podobnymi akcjami, jak ta z pierwszym plakatem jaki tu zobaczyła. Zawsze bawiła się wyśmienicie i szczerze polecała klub swoim przyjaciółkom.

Autor: Ewa Damentka

Młody mężczyzna przystanął – 24

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo okładka przedstawiała tajemniczy, mroczny las, a w jego głębi majaczyła postać w czerwonym płaszczu. Coś w tej scenie wydawało się niepokojąco znajome.

Zaintrygowany, wszedł do księgarni i poprosił sprzedawcę o książkę. „To nowy thriller” – powiedział sprzedawca – „opowiada o serii niewyjaśnionych zaginięć w małym miasteczku”. Mężczyzna, który zawsze fascynował się tajemnicami, nie mógł się oprzeć i kupił książkę.

Wieczorem, przy blasku lampy, zaczął ją czytać. Historia zaczynała się, gdy młoda Laura, wróciła do rodzinnego miasteczka po latach spędzonych za granicą. Kobieta szybko zauważyła, że coś jest nie tak – mieszkańcy byli niespokojni, a w powietrzu unosiła się atmosfera strachu.

Pewnej nocy, podczas spaceru po lesie, Laura natknęła się na starą, opuszczoną chatę. W środku znalazła dziennik, który należał do jednej z zaginionych osób. Z każdą stroną odkrywała coraz bardziej przerażające szczegóły – tajemnicze rytuały, sekrety skrywane przez mieszkańców i mroczną historię miasteczka.

Młodzieniec, czytając te strony, czuł, jak jego serce bije coraz szybciej. Nagle usłyszał dziwny dźwięk dochodzący z zewnątrz. Zaniepokojony, podszedł do okna, ale niczego nie zauważył. Wrócił do książki, ale nie mógł się już skupić. Coś w tej historii wydawało się zbyt realne, jakby wydarzenia z książki zaczynały przenikać do jego własnego życia.

Z każdą kolejną stroną odkrywał, że Laura była coraz bliżej rozwiązania zagadki, ale jednocześnie coraz bardziej narażała się na niebezpieczeństwo. W końcu, w kulminacyjnym momencie, stanęła twarzą w twarz z tajemniczą postacią w czerwonym płaszczu.

Z zapartym tchem przewrócił ostatnią stronę książki…

Zakończenie było szokujące i pozostawiło go z mnóstwem pytań. W tym momencie usłyszał pukanie do drzwi. Z bijącym sercem podszedł, aby je otworzyć. Na progu stała postać w czerwonym płaszczu…

Czy to możliwe, że książka była czymś więcej niż tylko fikcją? Czy wydarzenia z jej kart mogły przeniknąć do rzeczywistości? Młody mężczyzna, z mieszanką strachu i fascynacji pomyślał, że jego życie już nigdy nie będzie takie samo…

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Góra lodowa – 40

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach.

Najpierw dotarła do spokojnej zatoki,

Gdzie fale szeptały historie o dawnych czasach.

W blasku księżyca, wśród gwiazd migotania,

Spotkała żeglarza, co szukał ukojenia.

On opowiadał jej o swoich marzeniach,

O miłości, co w sercu jego płomieniem się tliła.

Góra lodowa, choć zimna i twarda,

Czuła ciepło słów, co w sercu jej zagrały.

Razem płynęli przez morza bezkresne,

Tworząc wspomnienia, co wiecznie trwały.

Każdego dnia, gdy słońce wschodziło,

Ich miłość rosła, choć czas ich był krótki.

Góra lodowa topniała powoli,

Ale w sercu żeglarza zostawiła ślad głęboki.

Gdy w końcu zniknęła, w morzu się rozpuściła,

Żeglarz wiedział, że miłość ich była prawdziwa.

Wspominał ją zawsze, w każdej podróży,

Bo góra lodowa na zawsze w jego sercu zagościła.

tekst wygenerowany przez AI – na polecenie Ewy Damentki

Młoda kobieta – 516

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do tego dziwnego klubu. Pierwszy raz spotkała się taką nazwą i była bardzo ciekawa, jakich ludzi tam spotka i co zaoferuje klub. Gdzieś w tyle głowy miała nadzieję, że spotka tam prawdziwą księżniczkę, ale żadnej tam nie było. Członkiniami klubu były zwykłe kobiety – takie jak ona, które też skusiła niezwykła nazwa. Część nich zdecydowała się pozostać w klubie, ale ona jeszcze się wahała. Uznała, że da sobie miesiąc, a potem zdecyduje.

Autor: Ewa Damentka