Młoda kobieta – 540

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Miała nadzieję, że w klubie o tak dziwnej nazwie będzie mogła beztrosko spędzić czas. Tak też się stało. Dobra muzyka, jedzenie i miłe towarzystwo sprawiły, że na chwilę zapomniała o codziennych troskach.

Autor: Ewa Damentka

Mały papierowy samolocik – 50

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi żółwia. Gad niespiesznie rozwinął papier, z którego zrobiono samolocik i zobaczył mapę. Dokładnie ją przestudiował i poszedł wytyczoną na niej trasą. Trafił najpierw do skalistego tunelu, następnie do pieczary. Wprost z niej wyszedł na piaszczystą, osłoniętą plażę. Był to prawdziwy raj dla żółwi. Czysto, bezpiecznie, spokojnie.

Został na tej plaży długie lata i nigdy nie żałował, że skorzystał z mapy. Czasami, zwykle raz w roku, zwijał kartkę z mapą w samolocik, który powierzał małemu zefirkowi, żeby zaniósł go i upuścił pod nogami kolejnego żółwia, który potrzebuje bezpiecznego schronienia.

Po pewnym czasie nowy żółw pojawiał się na plaży, a karteczkę kładziono w bezpieczne miejsce. Leżała tam do czasu, gdy kolejny żółw robił z niej samolocik. I tak spełniania swoje zadanie, a już nikt nie pamiętał, jak nazywał się żółw, który ją przygotował i pierwszy wprawił w ruch mechanizm ściągania kolejnych żółwi na niebiańską plażę.

Autor: Ewa Damentka

Młoda ładna kobieta – 60

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc...

No właśnie…, co mógł zrobić, jaki wyraz twarzy przyjąć? Skrzywić się czy uśmiechnąć? Pochylić głowę w stronę kobiety, czy odwrócić się od niej?

Takie pytania nurtowały młodego malarza, który pracował nad obrazem przedstawiającym kobietę uwodzącą mężczyznę.

Dziewczynę już namalował. Wyszła znakomicie, świeża i zalotna. Miała w sobie dużo wdzięku. Nie był jeszcze pewien jak ma zareagować mężczyzna.

Musiał pomyśleć. Odłożył farby, zdjął fartuch. Umył ręce. Zrobił sobie kawę i wygodnie usiadł w fortelu.

Nie pomogło… Postanowił więc wyjść na spacer. Może na świeżym powietrzu szybciej wpadnie na pomysł, jak ma się zachować młody mężczyzna na jego obrazie…

Tymczasem namalowana przez niego młoda kobieta nadal patrzyła zachęcająco i bawiła się swoimi włosami. Ona doskonale wiedziała, jak ma wyglądać towarzyszący jej młody mężczyzna i jak ma się zachować. Miała nadzieję, że młody malarz zrozumie jej przesłanie.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 12

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo uciekał przed złymi ludźmi.

Ja sama i wszyscy ludzie na sali kinowej trzymaliśmy za niego kciuki.

Zapomnieliśmy, że oglądamy film. Akcja była tak wciągająca, że wydawało się, że to dzieje się naprawdę.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 11

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo wiedział, że nikt inny nie pomoże jego żonie, która zasłabła na plaży. Niestety zostawili telefony komórkowe w domu. Teraz ma dojść do telefonu i zadzwonić na pogotowie ratunkowe. Potem wróci na plażę i przy żonie poczeka na pomoc. Miał nadzieję, że wszystko będzie w porządku i wspólnie z żoną przeżyją jeszcze wiele wspólnych, dobrych lat.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 10

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo się spieszył. Chciał być w domu na czas, gdy żona jest gotowa, by podać obiad na stół. Jego żonie bardzo na tym zależało. A jemu zależało na niej. Była jedyna osobą, przed którą czuł prawdziwy respekt.

Autor: Ewa Damentka

Mały papierowy samolocik – 46

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi świerszcza, który grał swoją tęskną melodię. Wiatr rozwinął papier, i zawiesił na źdźbłach trawy, Przed świerszczem rozwinęły się nuty zapisane na kartce papieru, z której zrobiono samolocik.

Zdumiony świerszcz zaczął grać nową melodię. Była tak skoczna i radosna, że sam podskakiwał do taktu. Obudziła się cała łąka. Pszczoły tańczyły w powietrzu i wykonywały synchroniczne układy, Ważki migotały skrzydełkami, motyle tworzyły taneczne kolorowe dywany, trawy tańczyły w rytm tej muzyki, żaby skakały i kumkały. Tworzyły idealny chór, ich dźwięki były wymarzonym podkładem dla muzyki świerszcza. Łąka obudziła się, rozedrgała, tańczyła.

Zapadał zmierzch. Papier z melodią zaczął blaknąć, zupełnie jakby nie był zrobiony z prawdziwego papieru, tylko ze słonecznych promieni.

Rano już nie było kartki z melodią. Jednak nie została zapomniana. Muzyka świerszcza już na zawsze zyskała tę świeżą skoczność, pszczoły ćwiczyły nowe układy taneczne, a cała łąka uśmiechała się na wspomnienie wczorajszej przygody.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 7

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo zasiedział się nad morzem i zapomniał, że dziś wyjeżdża. Musiał wrócić do ośrodka wypoczynkowego, spakować się i zdążyć na pociąg, który przyjeżdża tu raz w tygodniu.

Autor: Ewa Damentka

O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 30

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka. To rybki wynurzały pyszczki z wody, bo chciały z nim pogadać. Jednak, kiedy widziały wędkę w jego ręku, chowały się do wody, bo słusznie zakładały, że skoro chce je łowić, to nie zamierza wsłuchiwać się w ich opowieści.

Autor: Ewa Damentka