Rozległa pustynia – 55

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który teraz bardziej przypominał tekturową makietę aniżeli żywe zwierzę. Stał nieruchomo i zdawał się pozować do zdjęcia, które mogłoby być wizytówką Sahary, zachęcając do odwiedzenia tego magicznego miejsca.

Autor: Gwiazdeczka

Rozległa pustynia – 54

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który zgromadził tyle wody w swoich okazałych garbach, że czuł się jak balon. Po chwili wzbił się w powietrze i szybował między puszystymi białymi chmurami, a pustynia w barwach cegły żegnała go z żalem, odprowadzając wielbłąda pustynnymi, teraz pełnymi łez oczami.

Autor: Gwiazdeczka

Kamienny olbrzym obudził się – 26

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zdziwiony spojrzał na taflę jeziora. Pierwszy raz zobaczył swoje odbicie w wodnym lustrze. Do tej pory nie zdawał sobie sprawy, że jest olbrzymem. Teraz nie dowierzał własnym oczom. Dotychczas żył w przeświadczeniu, że jest małą, kruchą istotą i bał się wszystkiego. Teraz musiał oswoić się ze swoim nowym wizerunkiem, ale ucieszył się ze swych rozmiarów i pomyślał, że już nie będzie obawiał się niczego.

Autor: Gwiazdeczka

Kamienny olbrzym obudził się – 10

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i popatrzył w niebo. Coś przykuło jego olbrzymią uwagę. Jedno, drugie, trzecie… Migocące światełka pojawiały się jakby znikąd. „A to ciekawe” – pomyślał, ponieważ wcześniej czegoś takiego nie widział. Możliwe że mu się przywidziały. Równie możliwe, że istniały naprawdę i miały duże znaczenie.

Autor: Gwiazdeczka

Kamienny olbrzym obudził się – 4

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poczuł potrzebę napisania opowiadania. Przez chwilę zastanawiał się, o czym mógłby je napisać. Pora była późna, choć dopiero wstał. Był trochę zaspany. Jednak coś zainspirowało go do tego, aby otworzyć swój olbrzymi zeszyt i wziąć się do roboty…

Pisał i pisał, choć sam do końca nie wiedział o czym. Kiedy skończył, postanowił przeczytać opowiadanie dopiero następnego dnia.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda ładna kobieta – 58

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc zadzwonił do przyjaciela, aby poradzić się go, co ma robić w takiej sytuacji. Zawsze się go słuchał w ważnych sprawach i był pewien, że i tym razem otrzyma cenne wskazówki. Niestety, nie mógł się do niego dodzwonić, więc postanowił działać na własną rękę. Pooddychał głęboko i podszedł do kobiety, wiedziony własnym instynktem.

Autor: Gwiazdeczka

Starszy mężczyzna – 3

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo wiedział, że jak dotrze nad morze, zmęczenie zniknie, a serce będzie biło radośnie.

To miejsce dodawało mu energii, leczyło rany i tuliło skotłowane czasem myśli.

Na jakiś czas o tym zapomniał, a wir wydarzeń wciągnął go w swą czeluść i powoli odbierał zdrowie i ducha.

Mężczyzna w porę jednak oprzytomniał. Przyśniło mu się jego ukochane miejsce mocy w chwili, kiedy było z nim bardzo źle.

Zdawało mu się, jakby przyszło w marzeniach sennych z pomocą i nawoływało go do siebie. Popędził więc rano w jego stronę. Wiedział, że ratuje mu ono życie. Uśmiechnął się szeroko, kiedy przez gałęzie dostrzegł błękitną wodę. Był ocalony…

Autor: Gwiazdeczka