Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi stracha na wróble. Praktycznie pod nogę, którą stanowił drewniany kij, mocno wbity w ziemię. Samolocik spojrzał w górę i pomimo tego, że nie był wróbelkiem, przestraszył się stracha.
Autor: Gwiazdeczka