Na kamieniu – 19

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o czymś tak długo i intensywnie, aż w końcu zapomniała, o czym tak rozmyśla. Pragnęła uchodzić za bardzo mądrą syrenę i uważała, że jak będzie zamyślona, to tak właśnie będzie wyglądać. Okazało się to jednak trudniejsze, niż przypuszczała. Po pierwsze, było niezwykle nudne. Poza tym, gdyby ktoś zapytał, o czym właściwie myśli, wyszłaby pewnie na niespełna rozumu. Wskoczyła więc do wody i odpłynęła.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 12

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o życiu na pustyni. Było jej bardzo trudno sobie takie życie w ogóle wyobrazić. Chociaż czuła się całkiem szczęśliwa tu, pośrodku morza, to jednak w jakiś sposób tęskno jej było go gorącej pustyni. Na szczęście pomyślała, że ze swym pięknym ogonem zapewne nie poradziłaby sobie tam najlepiej. Kochała swój pokryty niebieskofioletowymi łuskami ogon. A on najlepiej czuł się w wodzie.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 8

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o Żwirku i Muchomorku. To takie fajne chłopaki. Nie wiedziałaby, którego z nich wybrać. A zresztą uważała, że powinni być razem, bo wtedy są najfajniejsi i kompletni. Ona zawsze może sobie poszukać jakiegoś marynarza.

Autor: Gwiazdeczka

Młody mężczyzna przystanął – 45

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo muzyka grała mu w głowie i chciał ją powstrzymać, aby poczuć się zwyczajnie. Okładka książki była dla niego pauzą w symfonii. Zadziałało, ale mężczyzna wcale nie poczuł się lepiej.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 4

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o niebieskich migdałach. Szczególnie lubiła rozmyślać właśnie o tych niebieskich. Zastanawiała się, jak smakują i czy w ogóle istnieją. Tyle o nich słyszała, ale nigdy nie widziała.

Autor: Gwiazdeczka

Wielki diament – 30

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu była potworna burza. Huczało i grzmiało, a deszcz lał jak z cebra. Po kurzu na diamencie bardzo szybko nie było nawet śladu. Mijały lata. Dróżką przechodził młody mężczyzna. Zobaczył lśniący okaz i postanowił zrobić z niego diamentową komnatę.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 55

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw cieszyła się niezależnością. Pojawiły się też burze i sztormy. Ona płynęła naprzód. Czasem jakiś prąd (a może ona sama), cofał ją z powrotem do lądolodu. Lecz w końcu to była jej podróż, więc komu to oceniać. Szczęśliwie dopłynęła do miejsca, w którym zdumiona odkryła, że to jest właśnie początek jej najwspanialszej przygody.

Autor: Gwiazdeczka

Wielki diament – 23

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu diament był tak znudzony narzekaniem, że postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Przyszło mu do głowy, że nie musi na nikogo czekać. Dźwignął swe ciężkie diamentowe ciało i wolno jak żółw ruszył przed siebie. „Może spotka mnie coś niezwykłego” – pomyślał. – „Może sam kogoś znajdę, a jeśli nie, to przynajmniej nie będę się nudził, siedząc w miejscu”.

Autor: Gwiazdeczka

Młody mężczyzna przystanął – 38

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo był małym krasnalem i teraz, patrząc na książkę, uświadomił sobie, że bardzo chciał być kimś ważnym. Wtedy właśnie drzwi do księgarni otworzyły się i uroczy pan zaprosił go do środka.

Autor: Gwiazdeczka