Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc stanął naprzeciwko niej i powiedział:
– Zapraszam panią na kawę.
Kobieta spojrzała się na mężczyznę z niedowierzaniem i odpowiedziała:
– Zgadzam się.
Poszli do kawiarni, która mieściła się w Łazienkach Królewskich. Miała ona stoliki na dworze wśród drzew. Wybrali stolik właśnie przy sośnie.
Od razu znaleźli wspólny temat. Zanurzyli się w rozmowie, a pawie chodziły między nimi. Nagle on rozejrzał się. Dookoła było cicho i pusto. Poprosili o rachunek.
Szli powoli i milczeli, bo obydwoje byli zaskoczeni, że nie zauważyli, kiedy zostali jedynymi gośćmi w kawiarni.
Nagle zatrzymał ich strażnik:
– Skąd się wzięliście? jest silny wiatry i park został zamknięty.
– Nie słyszeliśmy ogłoszenia, a kelner nic nie powiedział.
– Proszę skierować się do najbliższego wyjścia.
Idąc powoli do wyjścia, kobieta powiedziała:
– Wiesz, mieć park wyłącznie dla siebie…
Autor: Anna Olawa