Młoda ładna kobieta – 10

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc więc postanowił zrobić coś, czego nikt się nie spodziewał. Zamiast odpowiedzieć na jej zaloty w sposób typowy, mężczyzna wyjął z kieszeni mały, kolorowy balonik. Nadmuchał go z pełną powagą, zawiązał supełek, a potem… wręczył jej go, jakby to był najcenniejszy prezent na świecie.

Kobieta spojrzała na balonik, potem na niego, potem znów na balonik. Jej zalotny uśmiech zmienił się w wyraz czystej konsternacji.

– Co to ma być? – zapytała, unosząc brwi.

Mężczyzna wzruszył ramionami.

– Balonik. Symbol mojej niezdolności do flirtu. Ale za to jestem świetny w robieniu balonikowych zwierzątek. Chcesz zobaczyć?

Zanim zdążyła odpowiedzieć, zaczął formować balonik w coś, co miało przypominać psa, ale bardziej wyglądało jak… zdeformowany flaming. Kobieta nie mogła powstrzymać śmiechu.

– To najdziwniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziałam – powiedziała, wciąż chichocząc.

Mężczyzna uśmiechnął się szeroko.

– A jednak się uśmiechasz. Może nie jestem mistrzem romantyzmu, ale przynajmniej potrafię rozśmieszyć.

I tak, zamiast klasycznego flirtu, ich rozmowa przerodziła się w konkurs na najbardziej absurdalne balonikowe zwierzątko. Kobieta stworzyła coś, co miało być kotem, ale wyglądało jak rozgnieciony arbuz. Mężczyzna próbował zrobić żyrafę, która ostatecznie przypominała… no cóż, nic konkretnego.

A jednak, w tej dziwnej, niecodziennej chwili, oboje poczuli, że coś ich łączy. Nie była to typowa romantyczna chemia, ale coś znacznie bardziej wyjątkowego – wspólna zdolność do śmiania się z własnych niedoskonałości.

tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Młoda ładna kobieta – 9

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc postanowił zaprosić ją na randkę. Podszedł do niej, przedstawił się i zaproponował wspólne spotkanie w kawiarni. Kobieta zaskoczona jego propozycją przez chwilę milczała, ale uśmiechnęła się. W końcu zgodziła się. Zaczęli spotykać się regularnie. Po miesiącu zostali parą, po roku narzeczeństwem, a po dwóch latach, małżeństwem.

Autor: Sokolik

Młoda ładna kobieta – 8

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc uznał, że jest mężczyzną, który podoba się kobietom. Nie ona pierwsza, której się podoba! Podjął szybką decyzję i odważnie podszedł do niej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda ładna kobieta – 7

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc uśmiechnął się przepraszająco i podniósł do góry swoją dłoń z widoczną obrączką. Szepnął: „wybacz, już jestem zajęty”. Potem zapłacił za swoją kawę i wrócił do pracy.

Tymczasem kobieta zaczęła przyglądać się innym mężczyznom. Wkrótce wybrała kolejnego. Znów patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jego reakcję…

Była zdeterminowana, ale jednocześnie pamiętała, że zawsze prędzej czy później osiągała to, na czym jej zależało. Była przekonana, że teraz też się uda

dla Daniela napisała Ewa Damentka

Młoda ładna kobieta – 6

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc dokończył kawę, wypalił papierosa i na serwetce naszkicował portret młodej damy, podpisując go datą i miejscem wspólnego spotkania.

Autor: Stokrotka

Młoda ładna kobieta – 5

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc podszedł do jej stolika, przedstawił się i zapytał, jak ma na imię. Ona, udając zaskoczenie, z satysfakcją zaprosiła swą zdobycz, aby się przysiadła do niej. Zaczęła się niewinna konwersacja, która swój finał miała w sypialni mężczyzny.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda ładna kobieta – 4

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc więc westchnął ciężko, poprawił swój kapelusz z piórkiem i powiedział:

– Przepraszam, ale czy pani wie, że właśnie siedzimy na grzbiecie gigantycznego ślimaka?

Kobieta uniosła brwi, zaskoczona.

– Ślimaka? – zapytała, próbując zrozumieć, czy to żart, czy może jednak coś poważniejszego.

Mężczyzna wskazał na ziemię, która rzeczywiście poruszała się powoli, a pod ich stopami widać było śliską, błyszczącą ścieżkę.

– Tak, ślimaka. I to nie byle jakiego. To Ślimak Wielki, Strażnik Lasu.

Kobieta spojrzała na niego, jakby właśnie powiedział, że jest królem galaktyki.

– Strażnik Lasu? A czego on pilnuje?

Mężczyzna uśmiechnął się tajemniczo.

– Porządku…. I zapasów sałaty.

Kobieta przewróciła oczami, ale zanim zdążyła odpowiedzieć, ślimak nagle zatrzymał się, a ziemia pod nimi zadrżała.

– O nie… – mruknął mężczyzna, wyciągając z kieszeni coś, co wyglądało jak miniaturowa parasolka.

– Co teraz? – zapytała kobieta, czując, jak napięcie rośnie.

– To znak, że zaraz zacznie padać deszcz… brokułowy.

Kobieta spojrzała na niego z niedowierzaniem.

– Brokułowy deszcz? To jakiś żart?

Ale zanim zdążyła dokończyć zdanie, z nieba zaczęły spadać… brokuły.

Gigantyczne, zielone różyczki uderzały o ziemię, a ślimak zaczął poruszać się szybciej, jakby próbował uciec przed warzywną burzą.

– Trzymaj się! – krzyknął mężczyzna, chwytając ją za rękę.

Kobieta, choć wciąż zdezorientowana, nie mogła powstrzymać śmiechu.

– To najbardziej absurdalna randka w moim życiu!

Mężczyzna uśmiechnął się szeroko.

– A to dopiero początek. Poczekaj, aż zobaczysz, co robią marchewki.

I tak oto rozpoczęła się ich przygoda – na grzbiecie gigantycznego ślimaka, w środku brokułowej burzy, z obietnicą jeszcze bardziej absurdalnych wydarzeń. Bo czasem życie wymaga odrobiny szaleństwa… i warzyw.

tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Młoda ładna kobieta – 3

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc podszedł do niej, wręczył różę i wyciągnął do niej rękę. Kobieta poszła z mężczyzną na spacer. Po kilku miesiącach byli już po ślubie.

dla Daniela napisał Sokolik

Młoda ładna kobieta – 1

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczy­zny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc podszedł do niej i przywitał ją czarującym uśmiechem. Ujął delikatnie jej dłoń i zaprosił do tańca przez ży­cie.

dla Daniela napisała Danuta Majorkiewicz