Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył chochlika, który cieszył się, że coś zagmatwał, poplątał.
Chłopiec szybko rozbudził się, wstał i podszedł do biurka. Otworzył zeszyt do matematyki z nierozwiązanym zadaniem. Zrozumiał błąd, który popełniał. Zadanie szybko rozwiązał i spokojny poszedł znów spać.
Autor: Danuta Majorkiewicz