Młody mężczyzna przystanął – 38

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo był małym krasnalem i teraz, patrząc na książkę, uświadomił sobie, że bardzo chciał być kimś ważnym. Wtedy właśnie drzwi do księgarni otworzyły się i uroczy pan zaprosił go do środka.

Autor: Gwiazdeczka

Młody mężczyzna przystanął – 37

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo dziewczyna na okładce puszczała do niego oko. Nie dowierzał. Zamknął oczy, otworzył i spojrzał ponownie na okładkę. Dziewczyna znowu puściła oko i dopiero teraz zorientował się, że książkę, której się przyglądał, dziewczyna trzymała w ręku. Uśmiechnął się i wszedł do księgarni.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młody mężczyzna przystanął – 36

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo wcześniej takiej nie widział. Tytuł brzmiał: „1001 sposobów na zrealizowanie swoich marzeń”. Autor: „Merlin”. „Nie sądziłem, że ten facet coś napisał” – skwitował mężczyzna.

dla Pawła napisał Spacerowicz

Młody mężczyzna przystanął – 35

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo wydawało mu się, że rozpryskuje wokół kropelki wody. Na okładce namalowany był statek na wzburzonym morzu. Fale zdawały się poruszać i co chwilę zasłaniały stateczek, bo fala dochodziła do brzegów okładki i wylewała się na zewnątrz mocząc książkę i ścianki przezroczystego pudełka, w którym była wystawiona. „Czy to prawdziwa książka” – zastanowił się mężczyzna. Zaciekawiony chciał wejść do księgarni. Powstrzymał go jednak widok dwóch mężczyzn w mokrych ubraniach, którzy właśnie z niej wychodzili, a jeden mówił do drugiego: „Mówiłem, żeby nie ruszać tej cholernej książki”. Drugi nieśmiało odpowiedział: „Gdybyśmy za nią zapłacili, może by nas nie oblała”. Scenie przyglądał się rozbawiony księgarz, który stał w progu sklepu i trzymał w dłoniach książkę o identycznej okładce, jak ta na wystawie. Spojrzał na młodzieńca i zapytał: „Pan też ma ochotę ją obejrzeć” „Nie dziękuję” – odpowiedział młody mężczyzna i wrócił do oglądania okładek książek wystawionych na wystawie. Sprzedawca spojrzał na niego z sympatią i wszedł do księgarni, żeby odłożyć trzymaną przez siebie książkę na półkę.

Autor: Ewa Damentka

Młody mężczyzna przystanął – 33

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo rysunek na okładce przyciągał. Sprawiał, że budziła się w nim pozytywna energia i chęć obcowania z książką. Rysunek zachęcał do przeczytania jej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młody mężczyzna przystanął – 32

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo przedstawiała kota w kapeluszu, który wyglądał, jakby właśnie opowiadał dowcip. Mężczyzna, będący miłośnikiem humoru, nie mógł się powstrzymać i wszedł do księgarni.

– Dzień dobry, w czym mogę pomóc? – zapytała sprzedawczyni z uśmiechem.

– Chciałbym zobaczyć tę książkę o kocie w kapeluszu – odpowiedział mężczyzna.

Sprzedawczyni podała mu książkę, a on zaczął ją przeglądać. Już na pierwszej stronie znalazł dowcip: „Dlaczego koty nie grają na pianinie? Bo nie mogą znaleźć klawiszy mięsnych!” Mężczyzna parsknął śmiechem.

Książka była pełna takich żartów i opowieści o kocie, który podróżował po świecie, spotykając różne zwierzęta i opowiadając im dowcipy. Był tam rozdział o kocie, który próbował nauczyć ryby tańczyć, i inny o tym, jak kot próbował przekonać psa, że marchewki są lepsze od kości.

Mężczyzna nie mógł się powstrzymać i kupił książkę. W drodze do domu, czytając kolejne dowcipy, śmiał się tak głośno, że przechodnie zaczęli się za nim oglądać. Kiedy dotarł do domu, postanowił podzielić się książką z przyjaciółmi.

Zorganizował wieczór komediowy, na którym każdy miał przeczytać swój ulubiony dowcip z książki. Wieczór okazał się wielkim sukcesem, a wszyscy śmiali się do łez. Mężczyzna zdał sobie sprawę, że ta książka nie tylko poprawiła mu humor, ale także zbliżyła go do przyjaciół.

Od tego dnia, kot w kapeluszu stał się symbolem ich grupy, a każdy nowy dowcip był witany z entuzjazmem. I tak, dzięki jednej książce, młody mężczyzna i jego przyjaciele odkryli, że śmiech naprawdę jest świetnym lekarstwem.

Tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Młody mężczyzna przystanął – 31

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo go zaintrygowała, Nawet nie zauważył, jak jego przyjaciółka pojawiła się obok.

– Cześć – powiedziała.

Mężczyzna wzdrygnął zaskoczony, po czym uśmiechnął się do niej. Potem spędzili razem miłe popołudnie.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 30

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo okładka przedstawiała gigantycznego banana tańczącego salsę z pingwinem w smokingu. Zaintrygowany, wszedł do księgarni i poprosił sprzedawcę o książkę.

Zobaczył, że to absurdalna opowieść o przygodach detektywa, który rozwiązuje zagadki w świecie, gdzie wszystko jest możliwe.

Mężczyzna, który zawsze lubił dziwne historie, kupił książkę i zaczął czytać ją jeszcze tego samego wieczoru. Historia zaczynała się, gdy detektyw Alfred otrzymał zlecenie odnalezienia zaginionego kapelusza. Kapelusz ten miał magiczne właściwości – potrafił zmieniać właściciela w dowolne zwierzę.

Alfred, uzbrojony w lupę i parasol, wyruszył na poszukiwania. Po drodze spotkał gadającego kota, który twierdził, że widział kapelusz w rękach królika-magika. Detektyw postanowił odwiedzić królika, ale zamiast niego znalazł tylko wielką marchewkę, która śpiewała operowe arie.

Z każdą stroną książki, mężczyzna zanurzał się coraz głębiej w świat pełen nonsensu. Alfred musiał rozwiązywać zagadki, które nie miały sensu, jak na przykład, dlaczego słońce postanowiło wziąć urlop i kto ukradł księżycowe kamienie z ogrodu wróżki.

W końcu, po wielu przygodach, Alfred znalazł kapelusz w rękach wielkiego, różowego flaminga, który okazał się być dawnym królem krainy Absurdu. Flaming zgodził się oddać kapelusz, ale tylko pod warunkiem, że Alfred zatańczy z nim walca na szczycie tęczy.

Młody mężczyzna, czytając te strony, śmiał się do łez. Historia była tak absurdalna, że nie mógł się od niej oderwać. Kiedy dotarł do ostatniej strony, zrozumiał, że czasem warto zanurzyć się w świecie, gdzie wszystko jest możliwe, a rzeczywistość nie ma żadnych ograniczeń..

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki