Młoda kobieta – 555

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła prosto na tęczę, która rozpościerała się w holu. Pewnym krokiem przemierzyła ją i zeszła po drugiej stronie…

Rozglądała się ciekawie, bo zobaczyła świat nowy, jakiego jeszcze nie znała. Lekki, kolorowy, z bąbelkami radosnego spokoju i wielkiej życzliwości.

Zignorowała garnek złota, który namawiał, by go zabrała ze sobą.

Poszła przed siebie i zamieszkała w świecie po drugiej strony tęczy. Czasami próbowała wysłać pocztówkę swoim znajomym ze starego świata, ale po kilku bezowocnych próbach zrezygnowała.

Póki co nie zamierza wracać. Żyje się jej lekko, miło i kolorowo. Czuje się potrzebna i szanowana. Codziennie przeżywa nowe przygody i odkrywa niezwykłe tajemnice. Jest zafascynowana możliwościami, jakie się tu dla niej otwierają.

Kto wie…, może warto samemu przejść na drugą stronę tęczy, żeby poznać świat, który tak ją zafascynował?

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 554

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła długi korytarz. Poruszała się po nim spokojnie. Miała wrażenie, że kiedyś już tu była, ale bardzo dawno temu.

Gdy doszła do głównej sali, zobaczyła, że przy dużym, kwadratowym stole, siedzą kobiety w tym samym wieku, co ona. Po chwili przypomniała sobie, że to jej przyjaciółki z przedszkola. Kiedyś grały wspólnie przedstawienie, w którym były księżniczkami. Teraz postanowiły spotkać się ponownie, nikomu nic nie mówiąc. To było ich sekretne miejsce spotkań.

– Jak miło, że do nas dołączyłaś! – rzekła Martyna do Basi.

Wszystkie pięć kobiet, umówiły się na kolejne spotkanie. Stwierdziły, że będą to ich anonimowe spotkania. Dzięki temu, czuły wspólną więź.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 553

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku przy biurku siedziała kobieta, która wyglądała na jej rówieśniczkę. Pisała coś w zeszycie. Na nosie miała okulary, które podkreślały jej powagę.

– Zapraszam panią – rzekła i wskazała wolne miejsce.

Gdy kobieta usiadła, przerwała pisanie i zaczęła mówić:

– Jesteśmy fundacją pod nazwą „Klub Anonimowych Księżniczek”. Zajmujemy się wspieraniem samotnych kobiet w znalezieniu partnera. Ale każdy jest tu mile widziany, nawet samotni mężczyźni!

Podkreślając to, zdjęła z nosa okulary i uśmiechnęła się szeroko.

– A czy mogę przyłączyć się do pani organizacji? – zapytała młoda kobieta

– Jasne. Chętnie przyda mi się pomoc.

I tak oto kobieta znalazła pracę, w której czuła, że robi coś ważnego, dla innych i samej siebie.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 552

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Na początku nikogo nie zauważyła. Rozejrzała się po dużym salonie. Po chwili zapaliło się światło. Wtedy to zobaczyła sylwetki gości klubu. Przyjrzała się im uważnie. Okazało się, że byli to sami mężczyźni. Zaprosili kobietę do zastawionego stołu, gdzie mieli okazję poznać się bliżej. Mężczyźni powiedzieli, że przybyła do nich jako pierwsza księżniczka i czekają na kolejne kobiety. W ten sposób każdy z dziesięciu mężczyzn ma szansę znaleźć swoją przyszłą żonę.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 551

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Szybko poszła na zaplecze i przebrała się. Była tu podkuchenną. Zmywała naczynia.

Wstydziła się tej pracy. Skończyła studia doktoranckie i nigdzie nie mogła się zatrudnić. Przyjęli ja tylko tu, w tym klubie. Wiedziała, że to praca tymczasowa.

* * *

Rzeczywiście po kilku miesiącach otrzymała etat w instytucie naukowym.

* * *

Od tej pory jej noga nie postała w Klubie Anonimowych Księżniczek. Nie dlatego, że nie chciałaby tam pójść…

Teraz z kolei wstydziła się swoich koleżanek z pracy, no bo jak miała im powiedzieć, że jako adiunkt w instytucie naukowym zarabia kilka razy mniej niż wtedy, gdy zmywała tu naczynia?

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 550

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zaskoczył ją widok jej przyjaciółek. Roześmiały się na jej widok i powiedziały:

– Zastanawiałyśmy się, kiedy przyjdziesz. Jesteśmy w komplecie, tylko ciebie nam brakowało.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 549

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła zobaczyła dynię, jaszczurkę i białe myszki. Obok była karteczka z napisem: „Pomożesz nam? Chcemy być karocą, lokajem i końmi. Chcemy przeżyć swoją bajkę”.

Dziewczyna uśmiechnęła się i przykucnęła obok. Pogładziła jaszczurkę. Podniosła jedną z myszek i, gładząc ją, powiedziała głośno: „Niestety nie jestem Kopciuszkiem ani prawdziwą księżniczką”.

Niespodziewanie usłyszała odpowiedź:

– Ale możesz być.

Podniosła głowę i zobaczyła sympatycznego starszego pana, który przyglądał się jej z uśmiechem. Gestem dłoni zaprosił ją do swojego gabinetu. Tam wyjaśnił, że jest milionerem, któremu nie zostało już dużo życia. Nie ma rodziny, a szuka spadkobiercy lub spadkobierców. Organizuje więc różne happeningi, jak ten z Klubem Anonimowych Księżniczek, i wybiera ludzi, którzy mu się spodobają. Chciałby, żeby jego spadkobiercy byli dobrymi ludźmi, których cechuje życzliwość i poczucie humoru.

Zaskoczona dziewczyna nie wiedziała, co ma myśleć, ale przyjęła jego zaproszenie na kolację, która miała być wydana w klubie następnego dnia. Tam poznała grupkę młodych ludzi, których starszy pan sobie upatrzył. Stojąc przed nimi, ponowił swoją propozycję i zaproponował, że będzie ich uczył zarządzania jego majątkiem, tak, żeby byli przygotowani, jak jego zabraknie.

Ku radości wszystkich, którzy przyjęli jego propozycję, starszy pan żył jeszcze wiele lat. Był otoczony ich opieką i życzliwością, a oni dzięki niemu zaprzyjaźnili się również ze sobą i stworzyli wspólną wspaniałą rodzinę.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 548

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Z miłym uśmiechem przywitała ją hostessa. Wręczyła kartkę z programem klubowych zajęć i zaprosiła do środka. W przytulnym saloniku, który teraz pełnił funkcję poczekalni, siedziało już kilka młodych kobiet, w podobnym wieku jak nowo przybyła. Przyglądały się sobie ciekawie. Hostessa roznosiła między nimi kawę i ciasteczka, a one przeglądały program zajęć. Mniej więcej po pół godzinie otworzyły się drzwi do sali konferencyjnej, skąd wyszła gromada roześmianych dziewcząt, a przystojny wykładowca zaprosił czekające na swój kolejny wykład.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 547

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Tam zobaczyła dynię, małe myszki i jaszczurkę. Wyglądały, jakby ucieszyły się na jej widok.

Jaszczurka zaczęła rosnąć i przybrała podstać lokaja. Niestety szybko wróciła no normalnych rozmiarów. Do uszu kobiety dobiegł rozżalony szept: „Niestety nie jesteś naszą księżniczką”.

Zamrugała oczami. Już nie znajdowała się we wnętrzu klubu. Znowu stała na chodniku tuż przed nim.

Napis „Klub Anonimowych Księżniczek – zapraszamy”, zniknął. Zamiast niego był szyld starej kawiarni z napisem. „Przepraszamy. Lokal zamknięty z powodu remontu.”

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 546

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Ciekawa była czym zajmuje się klub o tak intrygującej nazwie i czy potrzebują pracowników. Była bezrobotna od kilku tygodni. Może tutaj znajdzie zatrudnienie. Pełna nadziei zaczęła rozglądać się, szukając właściciela lub kierownika.

Autor: Ewa Damentka