Młoda kobieta – 545

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka.

Była rozżalona. Spóźniła się. Wymyśliła sobie klub o takiej nazwie, a tu proszę już taki istnieje. Rozglądała się po sali i musiała przyznać, że wyglądał zupełnie tak, jak go sobie wymarzyła. Zaczęła płakać i wtedy obudziła się.

Poduszka była pełna łez, a nią targały spazmy płaczu. Niespodziewanie w swojej głowie usłyszała pytanie:

– Czy tego chcesz?

– Co?

– Czy chcesz, żeby tak się stało, żeby ktoś zrealizował twoje marzenie?

– Nie rozumiem..

– Twoje marzenie jest kompletne i nie mogąc doczekać się, aż je zrealizujesz, pofrunęło w świat. Widziało, jak uśmiercałaś inne marzenia i nie chciało podzielić ich losu. Wróci do ciebie, jak zaczniesz je realizować i weźmiesz się do roboty. Jak zdecydujesz, że otworzysz ten klub. Jeśli tego nie zrobisz, ono oddali się od ciebie i poszuka innej osoby, która je zrealizuje.

– Co? Co to znaczy? Kim jesteś?

Odpowiedział jej śmiech, a potem zapadła cisza.

Usiadła na łóżku wyprostowana jak struna i zastanawiała się, co znaczył ten sen, ta dziwna rozmowa.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 544

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubowego holu. Przyjrzała się zdjęciom rozwieszonym na ścianach i wielkiej gablocie, w której wyeksponowano diadem, naszyjnik i kolczyki.

– Podobają się pani? – usłyszała pytanie

– Nie bardzo, są krzykliwe i wyglądają tandetnie. Poza tym nigdy nie połączyłabym ich razem

– Czemu?

– Powinny ozdabiać, a myślę, że przytłoczyłyby każdą kobietę, która by je założyła.

– Czemu pani tu weszła?

– Byłam ciekawa co tu jest.

Młoda kobieta spojrzała na swoja rozmówczynię i zapytała:

– Czym się tu zajmujecie?

Starsza pani uśmiechnęła się i odpowiedziała:

– Szkolimy młode kobiety, żeby czuły się swobodnie, jeśli ktoś zaprosi je na królewski bal.

– Ile kosztuje taki kurs?

– Pani go nie potrzebuje – usłyszała w odpowiedzi.

Zaraz potem padło pytanie:

– Jaką pensję by pani sobie życzyła za to, żeby uczyć nasze studentki?

Młoda kobieta westchnęła cichutko i z żalem powiedziała:

– Niestety nie mogę u was uczyć.

Zdziwiła ją odpowiedź:

– Rozumiem, księżniczko. Uciekłaś z pałacu i ukrywasz się. Szpiedzy twojego ojca depczą ci po piętach, więc musisz być dyskretna. Mogę zaproponować ci nocleg i wyżywienie u mnie w zamian za dyskretną pomoc w prowadzeniu mojego klubu. Nikt nie będzie cię widział i słyszał twojego głosu. Twój pokój już czeka na ciebie.

Zaskoczona dziewczyna spojrzała uważnie na swoją rozmówczynię i krzyknęła z wrażenia:

– Urodzinowa wróżka.

– Tak kochanie.

– Musimy uciekać, nie jesteśmy tu bezpieczne.

– Jesteśmy, już jesteśmy. Jak tylko dotknęłaś drzwi, przeniosłam cię do holu mojego pałacu ukrytego w czarodziejskiej krainie. Jeśli ktokolwiek wszedł za tobą do budynku, to zobaczy tylko zwykłą ludzką kawiarnię nazwaną „Klubem Anonimowych Księżniczek”.

Padły sobie w ramiona. Wyściskały się, a po chwili wróżka powiedziała z namysłem:

– Wiesz, utworzyłam to miejsce, żeby ciebie przyciągnąć i ci pomóc, ale teraz sobie myślę, że może naprawdę warto taki klub poprowadzić? Zastanów się, proszę.

– Dobrze – odpowiedziała uszczęśliwiona księżniczka i razem ze swoją matką chrzestną przeszła przez hol i weszła do środka, żeby obejrzeć pozostałą część pałacu przeznaczonego na Klub Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 543

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Ze zdziwieniem popatrzyła na malutkie stoliki i krzesełka. Na miniaturowe kubeczki i talerzyki. Na zabawki starannie ułożone w kącie dużej sali. Z zaplecza wyszła jakaś kobieta. Spojrzała na nowo przybyłą i zapytała: „To pani jest tą nową wychowawczynią? Dobrze, że pani już jest. Mamy jeszcze dużo roboty, a już za chwilę musimy otwierać przedszkole”.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 542

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w świat swoich marzeń.

Przeistoczyła się we wspaniałą kobietę, taką jaką zawsze chciała być.

Zdecydowanym ruchem otworzyła drzwi i weszła do tego nowego klubu.

Jej wejście zwróciło uwagę wszystkich, którzy byli w środku. Po cichu szeptali, że to jest klub księżniczek, a ona weszła jak prawdziwa królowa. Kobiety przyglądały się jej uważnie, bo wiedziały, że wiele mogą się od niej nauczyć.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 541

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Znalazła się w dziwnym miejscu. Obcym a jednocześnie jakby znajomym.

„Gdzie ja jestem”, pomyślała w popłochu.

„Jesteś w swoim wnętrzu, księżniczko” – usłyszała odpowiedź.

„Ale tu ciasno i brudno” – poskarżyła się.

„To posprzątaj” – usłyszała w odpowiedzi.

Zakasała więc rękawy i zaczęła sprzątać, przeorganizowywać. Przyglądać się swoim myślom i wartościom. Porządkować wspomnienia.

Gdy pomyślała, że czas zrobić przerwę, okazało się, że siedzi przy stoliku w „Klubie Anonimowych Księżniczek”, a przed nią na stoliku stoi filiżanka parującej gorącej czekolady.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 540

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Miała nadzieję, że w klubie o tak dziwnej nazwie będzie mogła beztrosko spędzić czas. Tak też się stało. Dobra muzyka, jedzenie i miłe towarzystwo sprawiły, że na chwilę zapomniała o codziennych troskach.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 539

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Okazało się, że w lokalu była kawiarnia i galeria. W zobaczyła drzwi prowadzące do pracowni malarskiej właściciela kawiarni. Były uchylone. Zajrzała ciekawie i zobaczyła duże białe płótno ustawione na sztaludze.

– Ten obraz czeka na ciebie księżniczko, czy zechcesz mi zapozować? – odezwał się malarz, który stał obok płótna z pędzlem i paletą farb w ręku.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 538

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Umówiła się tu z przyjaciółkami. Czekając na nie zastanawiała się, skąd się wzięła nazwa lokalu. Dotąd nie zobaczyła tu żadnej kobiety, która wyglądałaby na księżniczkę, nawet anonimową… Pomyślała, że może to jakaś metafora. Przypominała sobie, że kiedyś jakiś trunek nazywano zieloną wróżką. Więc może te anonimowe księżniczki będą w nazwie drinka lub deseru? Przejrzała kartę dań, ale nic takiego nie znalazła. „Może moje psiapsiuły będą wiedziały, skąd te księżniczki się wzięły”, pomyślała.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 537

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Wnętrze totalnie ja zaskoczyło. Spodziewała się niskiego ciasnego pomieszczenia, bo tak wyglądały inne lokale na tej ulicy, a zobaczyła przestronną przestrzeń. Dopiero po dłuższej chwili zorientowała się, że pomieszczenie rzeczywiście jest ciasne. Wyłożono je lustrami i to powodowało, że uległa złudzeniu, że jest tu dużo miejsca.

Przypomniała sobie ostatnią podróż pociągiem. W przedziale nad siedzeniami umieszczono poziome wąskie lustra rozciągające się na całą długość przedziału. Gdy wstała, żeby sięgnąć po walizkę, miała wrażenie, że wzrokiem może sięgnąć bardzo daleko, jakby zerkała przez półotwartą niską ścianę na zewnątrz.

„Ciekawy trik” pomyślała i usiadła w kącie, bo trochę zaczęło ją denerwować, że gdy stała na środku, widziała wiele swoich odbić w lustrach.

Sączyła powoli swoją colę i zastanawiała się, jak pomysł z lustrami może zastosować we własnym mieszkaniu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 536

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Bała się obciachu. Nie chciała, by jej znajomi widzieli, że wschodzi do tak dziwnego lokalu. Bardzo się zdziwiła, gdy zobaczyła, że wszyscy, których się obawiała są już w środku i teraz niepewnie przyglądają się jej, jakby czekali na to, co zrobi i co powie na ich temat.

Autor: Ewa Damentka