Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne, reklamowane jako osada dla ludzi z fobią społeczną.
Autor: Libusza Kowalska
ćwiczenia literackie
Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne, reklamowane jako osada dla ludzi z fobią społeczną.
Autor: Libusza Kowalska
Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i wydmuchał nos.
Autor: Libusza Kowalska
Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi faceta w długim czarnym płaszczu i w żółtych kaloszach. Nie wiadomo, dlaczego założył kalosze, bo słońce świeciło. Jest bardzo tajemniczy. Latem zakłada kozaki, a zimą sandałki.
Autor: Libusza Kowalska
Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo chciał jak najszybciej oddalić się z tego miejsca po spotkaniu dziwnych istot o czarnych oczach, długich włosach i szkieletowej sylwetce.
Autor: Libusza Kowalska
O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka…
Temat pracy podała pani od polskiego zwana przez wszystkich Mądrusią, a to dlatego, że zawsze dawała niechciane „mądre” rady. Zawsze i na każdy temat miała coś do powiedzenia.
Iwona patrzyła na tablicę i zastanawiała się, jakie kółka są charakterystyczne i do czego. W żaden sposób nie potrafiła dokończyć zdania i napisać tej pracy.
„Mądrusia przeszła samą siebie” – pomyślała.
Autor: Libusza Kowalska
Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc powiedział jej, że jest gejem.
Autor: Libusza Kowalska
Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby połknąć ludzi, którzy do niego wskoczyli.
Autor: Libusza Kowalska
Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył drzwi, których tu być nie powinno. Czy drzwi prowadziły do równie tajemniczych miejsc, jak te w powieści, którą czytał?
Autor: Libusza Kowalska
Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo znajdujący się na niej obraz przypomniał mu fragment snu. We śnie znajdował się w tajemniczej windzie, która zatrzymała się na dziesiątym piętrze jakiegoś nieznanego mu wieżowca. Jednak, gdy poszedł dalej, zobaczył, że budynek stał się otwartą przestrzenią, a na środku czekała na niego studnia. Poczuł lęk tak ogromny, że zamiast wejść do księgarni i przyjrzeć się z bliska książce, cofnął się na ulicę i wpadł pod auto.
Autor: Libusza Kowalska