Starszy mężczyzna – 14

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo biegli za nim strażnicy ze straży miejskiej.

Chcieli wlepić mu mandat, ale im się nie udało.

Mężczyzna jak co roku przebywał w nadmorskim, uzdrowiskowym kurorcie. Wcześnie wstawał. Chodził na spacery po plaży i gdy nikogo nie było opalał się nago pierwszymi, delikatnymi promieniami słońca.

Owego dnia zauważył strażników. Nie miał czasu na ubieranie.

By uniknąć mandatu w popłochu biegł przez krzaki, starając ukryć swoją nagość. Na promenadzie ujrzał biegającego młodego mężczyznę. Ten szybko zorientował się w sytuacji i krzyknął do starszego pana: „w prawo, dobiegnie pan do plaży nudystów”.

Biegł co sił w nogach, jak za dawnych młodych lat. Cały czas towarzyszył mu i wspierał napotkany młodzieniec.

Był szczęśliwy, że udało mu się uciec przed strażnikami.

Odtąd zaprzyjaźnił się z młodym człowiekiem. Biegał z nim każdego ranka, ćwiczył kondycję i miło spędzali razem urlopowy czas.

A ich przyjaźń trwa i trwa mimo różnicy wieku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 13

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo pragnął odzyskać latawiec, który podarował mu wnuczek.

Pod wpływem powiewu wiatru, wyleciał mu on z rąk.

Kiedy już pogodził się z myślą, że latawiec będzie w morzu, wtedy do mężczyzny uśmiechnął się los. Wiatr zmienił kierunek i latawiec przyfrunął z powrotem.

Dziadek był bardzo szczęśliwy.

Autor: Sokolik

Starszy mężczyzna – 12

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo uciekał przed złymi ludźmi.

Ja sama i wszyscy ludzie na sali kinowej trzymaliśmy za niego kciuki.

Zapomnieliśmy, że oglądamy film. Akcja była tak wciągająca, że wydawało się, że to dzieje się naprawdę.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 11

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo wiedział, że nikt inny nie pomoże jego żonie, która zasłabła na plaży. Niestety zostawili telefony komórkowe w domu. Teraz ma dojść do telefonu i zadzwonić na pogotowie ratunkowe. Potem wróci na plażę i przy żonie poczeka na pomoc. Miał nadzieję, że wszystko będzie w porządku i wspólnie z żoną przeżyją jeszcze wiele wspólnych, dobrych lat.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 10

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo się spieszył. Chciał być w domu na czas, gdy żona jest gotowa, by podać obiad na stół. Jego żonie bardzo na tym zależało. A jemu zależało na niej. Była jedyna osobą, przed którą czuł prawdziwy respekt.

Autor: Ewa Damentka

O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 33

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka, które dawały nadzieję na udany połów.

Czekał spokojnie i patrzył na szumiące trawy przy burcie, które osłaniały zakątek od szerokiej wody. Na zielonych trawach siedziały różne owady. Szare ćmy jeszcze dobrze nie rozbudzone, kolorowe motyle i świerszcze, które wesoło skakały ze źdźbla trawy na źdźbło.

Promienie porannego słońca zapowiadały piękny, pogodny dzień. I wędkarskie spotkanie w kilka osób przy grillu na pomoście, w otoczeniu pięknej przyrody i ciszy, które pozwalają oderwać się od codzienności i zrelaksować w miłym towarzystwie wędkarskiej braci.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 9

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo tam czekała na niego ukochana rodzina. Oni wszyscy przebywali teraz na plaży. Po kilku godzinach marszu, zobaczył ich w pełni radosnych.

Autor: Sokolik

Starszy mężczyzna – 8

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo biegł za złodziejem pomiędzy krzewami wierzby wydmowej i gęstymi krzewami rokitnika. Przedzierał się przez nie, a za nim policjant z pistoletem w ręku wołający: „stój, stój, bo będę strzelał”. Obaj mężczyźni biegli w stronę centrum nadmorskiego kurortu.

Wokół małymi grupami stali gapie. Przyglądali się nagraniu jednej ze scen sensacyjnego filmu.

Wnet reżyser krzyknął: „stop”. Przejrzał nagrania i radosnym głosem oznajmił: „koniec”.

Starszy mężczyzna wyprostował się i głęboko odetchnął, a reżyser podziękował mu za uratowanie filmowego dnia.

Dzięki temu, że zgłosił się w zastępstwie nieobecnego aktora, filmowcy nie ponieśli strat.

Po wszystkim wrócił do hotelu, w którym mieszkał i był dumny z siebie, że odważył się wziąć udział w nagraniu sceny bez żadnego przygotowania aktorskiego.

A poza tym odpoczynek w kurorcie i filmowa przygoda zapadły w jego pamięć i zaowocowały dalszymi epizodami filmowymi i reklamowymi, w czasie których szlifował swoje nowo odkryte umiejętności aktorskie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 7

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo zasiedział się nad morzem i zapomniał, że dziś wyjeżdża. Musiał wrócić do ośrodka wypoczynkowego, spakować się i zdążyć na pociąg, który przyjeżdża tu raz w tygodniu.

Autor: Ewa Damentka