Kamienny olbrzym obudził się – 38

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i od razu miał rześki umysł. Cieszył się urodą świata. Wesoło podskakując, znalazł się nad brzegiem strumienia. Spojrzał w taflę wody i ujrzał swoją siwiznę na głowie. Ale ów fakt nie zgasił jego radości z przebudzenia. Był świadom, że w czasie snu trosk mu nie ubyło, więc szybko zabrał się do pracy nad sobą. Wykorzystywał każdą okazję, pogodę i niepogodę. Krople deszczu oczyszczały je serce, umysł i duszę. Promienie słońca dzieliły się z nim swoją energią. Dzięki podmuchom wichur zmieniał swe położenie i, tocząc się po świecie, szlifował swe kształty i wydobywał ich piękno.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 37

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poszedł na spacer. Ciekaw był, co zmieniło się w okolicy.

Tymczasem właściciele domów, postawionych na górze myśleli, że to trzęsienie ziemi przenosi ich domy.

Olbrzym podrapał się, strącając z siebie część miasteczka, a potem uznał, że znowu czas odpocząć. Umościł się więc w nowym miejscu i zasnął. A ludzie zaczęli odbudowywać swoje siedliska i zmieniać dokumenty. Bo ich domy, nagle uzyskały inne adresy, przypisania do innych województw, a niektóre nawet do innego kraju.

Tymczasem olbrzym smacznie śpi. Czasami przeciąga się przez sen, co trwoży ludzi, a czasami zastyga nieruchomy, co ich cieszy. Dotąd nie zdają sobie sprawy, że mieszkają na skalnym olbrzymie, żywej czującej istocie, żyjącej w innym rytmie, niż oni. W swoim własnym rytmie.

Autor: Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 36

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i pomimo tego, że spał trzy tysiące lat, czuł się niewyspany…

W zasadzie nie widział w tym nic dziwnego, jednak jakaś jego kamienna komórka mózgowa mówiła mu, że coś jest nie tak.

Zaprosił więc ją na rozmowę i zapytał, dlaczego podsuwa mu takie myśli. Komórka ziewnęła i z pewną sobie właściwą nonszalancją odpowiedziała:
Weź kamienny olbrzymie nie dramatyzuj, tylko wyśpij się wreszcie porządnie.

Autor: Gwiazdeczka

Kamienny olbrzym obudził się – 35

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ucieszył się ogromnie. Był głazem, jednym z wielu sobie podobnych. Częścią ogromnego, górskiego masywu, który był bardzo popularny wśród turystów. By go zdobyć, pokonywali strome podejścia. A największe przed wejściem na szczyt. Poznawali swoje możliwości. Uczyli się gospodarowania swoimi siłami. A skalny wielkolud cieszył się wraz ze swymi pobratymcami, że jest tylu chętnych zdobywców, więc z każdym z nich chętnie dzielą się swoją energią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 34

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zobaczył kosz pełen brudnej bielizny, która leżała w nim od miesiąca. Postanowił ją w końcu uprać. Wstał i wyciągnął z szafki płyn do prania. Bieliznę wrzucił do pralki, dolewając płynu. Potem włączył i nastawił pralkę.

Po dwóch godzinach prane rzeczy były już czyściutkie.

Autor: Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 33

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ciekawie rozejrzał dookoła. Spał bardzo długo, jak zwykle. Interesowało go, jak zmienił się świat. Zobaczył, że w dolinie wybudowano wiele domów i poprowadzono kilka nowych dróg. Jak zwykle ucieszył go widok zielonych łąk i kolorowych ogrodów przy domach. Chciał wstać, rozprostować nogi, ale pomyślał, że szkoda byłoby burzyć ludziom ich domy i niszczyć ogrody. A tak by się stało, gdyby on-góra ruszył się ze swojego miejsca. Ułożył się więc wygodnie i zasnął na kolejne tysiąc lat.

Autor: Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 32

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poczuł zwierzęcy głód. Pierwszy raz w swoim kamiennym życiu poczuł coś takiego. Zaczął zbierać myśli i pytał sam siebie, czy to w ogóle możliwe, żeby kamień był głodny. Myśli osaczały go z każdej strony, a głód wzbierał na sile.

– Dobra – powiedział olbrzym do siebie. – Sprawdzę, czy mogę coś zjeść.

Zaczął przyrządzać sobie posiłek i z niecierpliwością czekał na moment, w którym zasiądzie do kamiennego stołu i kamienną buzią zaspokoi swój głód.

Autor: Gwiazdeczka

Kamienny olbrzym obudził się – 31

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zobaczył w swoim domu kamienną olbrzymkę. Bardzo się zdziwił, widząc swojego sobowtóra, ale żeńskiej płci. Kiedy wstał, spojrzeli sobie w oczy. Byli równego wzrostu. Jej kamienne ciało było gładsze, jaśniejsze i czystsze, niż jego.

– W końcu cię odnalazłam – rzekła olbrzymka.

Kamienny olbrzym też poczuł, że czekał na kogoś takiego jak ona.

Po kilku latach przenieśli się do górskiego domku, który znajdował się w zielonej dolinie. Tam żyli ze sobą szczęśliwie. Wkrótce doczekali się trójki potomstwa. Byli teraz prawdziwą rodziną.

Autor: Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 30

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zaczął przyglądać się światu. Koło niego przechodzili ludzie. Każdy w swoją stronę. Do określonego celu. Cieszył się, gdy niektórzy, by odpocząć, przysiadali na nim. Wtedy wsłuchiwał się w ich myśli i bicie serc. Dodawał im otuchy, energii i wiary we własne możliwości. Budził w nich olbrzymów.

Autor: Danuta Majorkiewicz