Góra lodowa – 70

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zaplanowała starannie swoją podróż. Wiedziała, że jak wypłynie na inne wody, będzie ciekawie, ale też bardzo liczy się czas. Stwierdziła, że wykorzysta go do maximum. Słyszała rozmowy ludzi na statkach, które przepływały koło niej, że ciekawe jest Morze Czerwone. Zastanawiała się, czy rzeczywiście jest czerwone. Była tego bardzo ciekawa.

Wiedziała, że to morze leży w Egipcie i że słońce nie będzie jej sprzyjać.

Była świadoma, że jest malutkim lodowcem, a jednak dopłynęła. Zobaczyła, że woda jest ciemnoniebieska, ale jej barwa u wybrzeży zmienia się od lazurowej po turkusową. Góra dowiedziała się, że Morze Czerwone uważane jest za najcieplejsze morze świata i że swoją nazwę zawdzięcza algom, które miejscami nadają wodzie czerwony kolor.

Góra Lodowa zafascynowała się Rafą Koralową. Z daleka zobaczyła rybę motyla. Była szczęśliwa, że osiągnęła swój cel. Spokojnie zmieniała się wodę. Była tam, gdzie chciała być.

Autor: Anna Olawa

Góra lodowa – 69

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw pływała po zimnych portach Północy. Potem przemieściła się na południe i już wiedziała, jak zimno i ciepło wpływają na jej ukształtowanie i wielkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 68

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do tropikalnych wysp, gdzie spotkała grupę tańczących flamingów, które zaprosiły ją do wspólnego tańca. Góra lodowa, choć nie miała nóg, zaczęła się kołysać w rytm muzyki, co wywołało ogromne fale, które z kolei zamieniły się w lodowe rzeźby.

Następnie postanowiła odwiedzić Wielką Rafę Koralową. Tam spotkała gadającego rekina, który opowiedział jej o skarbie ukrytym w podwodnej jaskini. Zaintrygowana, postanowiła go odnaleźć. W jaskini znalazła jednak nie skarb, a grupę śpiewających meduz, które zaprosiły ją do swojego chóru. Góra lodowa, choć nie miała głosu, zaczęła wydawać dźwięki przypominające śpiew wielorybów, co zachwyciło meduzy.

Podczas swojej podróży natknęła się również na statek piracki. Piraci, widząc ogromną bryłę lodu, postanowili ją zdobyć, myśląc, że w środku ukryty jest skarb. Góra lodowa, nie chcąc walczyć, zaczęła opowiadać piratom dowcipy, które były tak zabawne, że piraci zapomnieli o swoim planie i zaczęli się śmiać do łez. W końcu zaprosili ją na pokład, gdzie wspólnie świętowali i opowiadali sobie rozmaite historie.

Góra lodowa, choć była już zmęczona, postanowiła odwiedzić jeszcze jedno miejsce – Antarktydę. Tam spotkała grupę pingwinów, które zorganizowały dla niej wielki bal na lodzie. Góra, choć była już mała i krucha, bawiła się doskonale, tańcząc i śpiewając z pingwinami.

Pod koniec swojej podróży zrozumiała, że najważniejsze nie są miejsca, które odwiedziła, ale przyjaźnie, które zawarła. Choć była już tylko małym kawałkiem lodu, czuła się szczęśliwa i spełniona, wiedząc, że przeżyła niesamowitą przygodę.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Góra lodowa – 67

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw poszukała towarzysza do podróży. Okazało się, że sokół, który latał w pobliżu miał taki sam cel.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 66

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw odwiedziła Grenlandię i bawiła się z fokami. Potem podpłynęła do Alaski i z oddali podziwiała górzyste krajobrazy. Następnie zawitała u wybrzeży Kanady i Stanów Zjednoczonych, wzbudzając zdumienie i zachwyt napotkanych ludzi. Odwiedziła też równik, dopływając do Ameryki Południowej. Była szczęśliwa, bo spełniła swoje wielkie marzenie.

dla Daniela napisała Małgorzata

Góra lodowa – 65

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw pływała po arktycznych wodach. Mijała wiele innych gór i dryfujące kry, które czasami miały pasażerów, najczęściej foki, morsy, pingwiny i niedźwiedzie. Później wpłynęła na cieplejsze wody, gdzie dużo rzadziej spotykała inne góry, a kry zupełnie znikały. Wręcz rozpuszczały się w oczach. Góra zrozumiała, że stopniowo sama też zaczyna się rozpuszczać, więc przez chwilę miała dylemat – dalej zwiedzać świat, czy wrócić do rodzinnego lądolodu. Ciekawość zwyciężyła. Dzielnie płynęła po coraz cieplejszych wodach. Widziała wiele statków, wysp i miast. Z czasem sama stała się atrakcją turystyczną. Uwielbiała, jak ludzie ją nagrywali i robili jej zdjęcia. „Nawet jeśli się rozpuszczę, to i tak przejdę do historii” – myślała, przepływając obok nich. Miała wiele przygód i po bardzo, bardzo długim czasie – znacznie szczuplejsza i niższa powróciła do domu, do swojego lądolodu, który też się zmienił, i do innych gór lodowych. Opowiadała im, co przeżyła i jakie cuda widziała w dalekim świecie. Miała wierne grono słuchaczy, które jednak stopniowo się zmniejszało, bo coraz więcej gór lodowych wyruszało w podróż. Każda z nich pragnęła przeżyć własne przygody, by po powrocie też opowiadać o nich w domowym zaciszu.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 64

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw poczuła się bardzo zmęczona oderwaniem się od ukochanego, jak również ciążącego jej lądolodu. Zastanowiła się, czy wytrwa w swoim postanowieniu pomimo tego. Jak dotąd płynie dalej…

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 63

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw spotkała wiatr, który opowiedział jej o tajemnicach kosmosu. Wiatr szeptał o gwiazdach, planetach i nieskończonych przestrzeniach, które czekają na odkrycie.

Zainspirowana opowieściami wiatru, góra lodowa postanowiła znaleźć drogowskaz, który wskaże jej drogę do kosmosu. Podczas swojej podróży napotkała wiele istot, które pomagały jej w poszukiwaniach. Spotkała mądrą sowę, która znała wszystkie gwiazdy na niebie, oraz delfina, który znał tajemne prądy morskie prowadzące do nieznanych krain.

W końcu, po wielu przygodach, góra lodowa znalazła drogowskaz. Był to stary, zapomniany kompas, który wskazywał nie tylko kierunki na Ziemi, ale także drogę do gwiazd. Z pomocą wiatru, który stał się jej przewodnikiem, góra lodowa zaczęła wznosić się ku niebu.

Podróżując przez kosmos, góra lodowa odkrywała nowe światy i niesamowite zjawiska. Spotkała planety o różnych kolorach, mgławice pełne tajemniczych gazów i komety, które przemykały obok niej z zawrotną prędkością. Każde nowe odkrycie dodawało jej odwagi i determinacji.

W końcu góra lodowa zrozumiała, że prawdziwa podróż nie polega tylko na odkrywaniu nowych miejsc, ale także na poznawaniu samego siebie. Jej serce wypełniło się radością i spokojem, a ona sama stała się symbolem nieustannego dążenia do poznania i odkrywania.

I tak, góra lodowa, która kiedyś była tylko częścią lądolodu, stała się legendą, opowiadaną przez wiatr, gwiazdy i fale. Jej historia inspirowała wszystkich do marzeń i poszukiwania nowych horyzontów, zarówno na Ziemi, jak i w kosmosie.

tekst wygenerowany przez AI – na polecenie Ewy Damentki

Góra lodowa – 62

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw nie zdawała sobie sprawy z tego, że swobodnie pływając i przemieszczając się, stanowi zagrożenie dla pływających po szerokich wodach statków. Potem zrozumiała, że samodzielnie pływając, szybciej topnieje. Lecz nie zaprzątało to jej głowy. Cieszyła się, że kiedyś zmieni swą postać i stanie się milionami kropelek wielkiego oceanu.

Autor: Danuta Majorkiewicz