Góra lodowa – 50

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw spotkała chmurę, która opowiedziała jej o tajemniczych krainach na niebie. Chmura mówiła o miejscach, gdzie deszcz tańczy z wiatrem, a słońce maluje tęcze na niebie.

Góra lodowa, zafascynowana opowieściami chmury, postanowiła wznieść się wyżej. Z pomocą przyjaznego prądu morskiego, zaczęła unosić się ku niebu. Wkrótce znalazła się wśród chmur, które przywitały ją z radością. Razem z nimi podróżowała po niebie, odkrywając nowe, nieznane dotąd światy.

Podczas jednej z takich podróży, góra lodowa spotkała chmurę burzową. Chmura ta była pełna energii i dynamiki, a jej błyskawice rozświetlały niebo. Góra lodowa, choć początkowo przestraszona, szybko zrozumiała, że chmura burzowa ma w sobie niezwykłą moc. Razem stworzyły spektakularne widowisko, które zachwyciło wszystkie istoty na ziemi i w niebie.

Podróżując dalej, góra lodowa odkryła, że świat jest pełen niespodzianek i magii. Każde nowe spotkanie, każda nowa przygoda, dodawały jej sił i odwagi. W końcu zrozumiała, że prawdziwe piękno świata tkwi w różnorodności i nieustannym odkrywaniu.

I tak, góra lodowa, która kiedyś była tylko częścią lądolodu, stała się symbolem nieustannej podróży i poszukiwania nowych horyzontów. Jej historia była opowiadana przez chmury, wiatr i fale, inspirując wszystkich do marzeń i odkrywania nieznanego.

tekst wygenerowany przez AI – na polecenie Ewy Damentki

Góra lodowa – 49

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw rozłożyła się na wodach wielkiego oceanu i opalała w pełnym słońcu. Wnet, co to? „Kto drapie mnie po brzuszku? Nie to chyba niemożliwe”. Skupiła się na swoich odczuciach. Doznawała czegoś miłego, więc czemu nie poznać tego „ktosia”? Położyła swą wielką dłoń na swym brzuchu i głośno powiedziała: „mam cię”, a ten ktoś głośno ryknął: „to ja, taki czuły, drapię ją po brzuszku swoimi pazurkami, a zostałem potraktowany bezpardonowo zimną łapą”. Po chwili niedźwiedź uspokoił się i powiedział: „OK. Podoba mi się tak pieszczota. Dobrze być otulonym wielką łapą w czasie silnego wiatru”. Rozłożył się ponownie na brzuchu góry lodowej i znów podrapał ją pazurkiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 48

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zadzwoniła do przyjaciółki, takiej prawdziwej i mądrej. Nie przyznała się, że wyruszyła na szerokie wody, bo wiedziała, że ona pozna po tonie głosu góry lodowej, czy wszystko jest w porządku. Miała do niej pełne zaufanie. Przyjaciółka, nie wiedząc, co się dzieje, cieszyła się z dobrej formy góry lodowej. Góra mogła więc śmiało sunąć dalej. Trochę to skomplikowane, ale góra wiedziała, o co chodzi.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 47

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw starannie przygotowała się do swojej podróży. Rozmawiała z każdym, kto się na to zgodził. Zwierzęta lądowe i morskie, kry i góry lodowe, fale wody i wiatr były jej doradcami. Bardzo pomocne okazały się też wędrowne ptaki, które przysiadały na niej, żeby odpocząć przed kolejnym lotem. Lodowa góra dowiedziała się, że zacznie topnieć, jak wypłynie na cieplejsze morza, ba, że może nawet zupełnie zniknąć. Zgodziła się na to. Uznała, że jest śmiertelna, ale przed śmiercią chce przeżyć swoją przygodę. To właśnie tłumaczyła swoim zmartwionym doradcom. Wielu z nich rozchmurzyło się, słysząc te słowa. Powiedzieli jej, że mimo ryzyka, jakie ponoszą, oni też nigdy nie zrezygnowaliby ze swoich marzeń i ze swoich doświadczeń. Kiedy góra przygotowała się już do podróży, to wyruszyła, cichutko, żeby nie obudzić śpiących przyjaciół. Podróżuje do dziś i nie zamierza przestać. Czasami na trasie spotyka swoich doradców: fale, foki, wiatr, ptaki, inne góry morskie, czy kry, które kiedyś były górami lodowymi. Porozmawiają chwilkę, wymieniają ploteczki i potem płyną lub fruwają, każde w swoją stronę. Góra lodowa jest szczęśliwa i nie może pojąć, czemu tak długo trzymała się lądolodu. Teraz już nigdy by do niego nie wróciła. Poczuła smak wolności i bardzo jej to odpowiada.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 46

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw ruszyła na zachód, a potem na południe. „Do Afryki” – krzyczał w niej jakiś głos. I popłynęła. Krótko płynęła.

dla Daniela napisał Andrzej

Góra lodowa – 45

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw skierowała się na północ, gdzie spotkała tajemnicze duchy, które zamieszkiwały opuszczone wraki statków.

Duchy te były przyjazne i chętnie snuły opowieści o dawnych czasach, kiedy to statki przemierzały te wody, pełne nadziei i marzeń. Góra lodowa, zafascynowana ich historiami, postanowiła zaprzyjaźnić się z nimi. Miała nadzieję, że przy ich pomocy odkryje wiele tajemnic skrywanych przez oceany.

Pewnej nocy, gdy księżyc oświetlał spokojne wody, duchy zaprosiły górę lodową do swojego podwodnego królestwa. Tam, gdzie wśród zatopionych skarbów i koralowych ogrodów ożywały wspomnienia z przeszłości.

Duchy zafascynowane ciekawością góry lodowej razem z nią wyruszyły na poszukiwanie zapomnianych historii, które kryły się w morskich głębinach. Wspólnie odkryli starożytne miasta, które niegdyś tętniły życiem, a teraz były tylko cichymi świadkami minionych epok. Góra lodowa, dzięki zaprzyjaźnieniu się z duchami, nauczyła się, że nawet najzimniejsze serca mogą ogrzać się w blasku wspomnień i serdecznej przyjaźni.

Podczas jednej z wypraw natrafili na wrak statku, który skrywał tajemniczy dziennik kapitana. Duchy, z pomocą góry lodowej, odczytały zapiski, które prowadziły do legendarnego skarbu ukrytego na dnie oceanu. Wspólnie postanowili odnaleźć ten skarb, nie dla bogactwa, ale dla historii, którą mógł opowiedzieć.

Ich podróż była pełna wyzwań – musieli stawić czoła burzom, lodowym szczelinom i głębinowym stworzeniom. Jednak dzięki determinacji i przyjaźni, udało im się dotrzeć do celu. Skarb okazał się być nie tylko złotem i klejnotami, ale także artefaktami pełnymi wiedzy o dawnych cywilizacjach.

Góra lodowa, zainspirowana tymi odkryciami, postanowiła kontynuować swoje podróże, dzieląc się historiami z duchami i innymi napotkanymi stworzeniami. Duchy, zadowolone z przygód, które przeżyły z górą lodową, postanowiły towarzyszyć jej w dalszych wyprawach, tworząc wraz z nią niezwykłą drużynę odkrywców.

I tak, góra lodowa i duchy przemierzały oceany, odkrywając tajemnice przeszłości i tworząc nowe historie, które będą opowiadane przez kolejne pokolenia.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Góra lodowa – 44

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw płynęła spokojnie, w ciszy. Wpłynęła do jednego portu, do drugiego. W którymś kolejnym usłyszała narzekania, że upały od wielu tygodni nawiedziły kontynent i nastał czas suszy. Bez zastanowienia wtoczyła się swym wielkim cielskiem na ląd. Szybko odnalazła ogromne centrum handlowe i zaproponowała swoje usługi, mówiąc, że jest źródłem wody pitnej. Długo się nie zastanawiano. Władze centrum handlowego szybko napisały stosowną umową, korzystną dla obu stron i dla spragnionego narodu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 43

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw spojrzała na Słońce. Zastanawiała się, czy bezpiecznie jest wypłynąć z bieguna. Bała się, że roztopi ją Słońce.

– Możesz bezpiecznie płynąć w świat – powiedziało do niej Słońce.

Wtedy góra lodowa ruszyła.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 42

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw przypomniała sobie wszystkie swoje umiejętności i zalety, aby poczuć się pewniej. Następnie pomyślała o swoich słabszych stronach, aby realnie ocenić swoje możliwości. Przyszedł czas na stawienie czoła swojemu wyzwaniu i poczuła się szczęśliwa.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 41

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw podpłynęła do równika. Zacumowała przy rajskiej, tropikalnej wyspie. Bardzo się jej tam podobało, a ludzie i zwierzęta morskie podpływali do niej, żeby zażywać ochłody.

Góra myślała, że ją lubią, a nawet kochają. Była wzruszona, bo pierwszy raz doświadczała czegoś takiego. Ze wzruszenia rozpłynęło się jej serce. Góra roztopiła się i otuliła sobą rajską wyspę, tworząc pas słodkiej wody. Była szczęśliwa, wyspiarze również.

Autor: Ewa Damentka