Góra lodowa – 40

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach.

Najpierw dotarła do spokojnej zatoki,

Gdzie fale szeptały historie o dawnych czasach.

W blasku księżyca, wśród gwiazd migotania,

Spotkała żeglarza, co szukał ukojenia.

On opowiadał jej o swoich marzeniach,

O miłości, co w sercu jego płomieniem się tliła.

Góra lodowa, choć zimna i twarda,

Czuła ciepło słów, co w sercu jej zagrały.

Razem płynęli przez morza bezkresne,

Tworząc wspomnienia, co wiecznie trwały.

Każdego dnia, gdy słońce wschodziło,

Ich miłość rosła, choć czas ich był krótki.

Góra lodowa topniała powoli,

Ale w sercu żeglarza zostawiła ślad głęboki.

Gdy w końcu zniknęła, w morzu się rozpuściła,

Żeglarz wiedział, że miłość ich była prawdziwa.

Wspominał ją zawsze, w każdej podróży,

Bo góra lodowa na zawsze w jego sercu zagościła.

tekst wygenerowany przez AI – na polecenie Ewy Damentki

Góra lodowa – 39

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw płynęła najszybciej jak mogła, nieziemsko podekscytowana tą jazdą bez trzymanki. Tak długo była bowiem praktycznie nieruchoma. Po jakimś czasie zorientowała się, że w miarę oddalania się od swojej macierzy, topnieje i jakby jej ubywa. Zwolniła nieco, bo zdała sobie sprawę, że w ten sposób zyska na czasie, aby, zanim się całkiem rozpuści, zwiedzić cały świat.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 38

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw wyszła na molo, na którym rozłożyła koc. Leżała swobodnie patrząc w niebo.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 37

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do małego, spokojnego miasteczka na wybrzeżu Norwegii, w którym mieszkał samotny mężczyzna o imieniu Erik.

Od lat zmagał się on z poczuciem izolacji i wewnętrznego chłodu. Jego życie było monotonne, a dni mijały bez większych zmian. Gdy pewnego dnia zauważył ogromną górę lodową dryfującą w pobliżu brzegu, poczuł dziwne przyciąganie. Postanowił podejść bliżej, zaintrygowany jej majestatycznym pięknem.

Góra lodowa, zauważając Erika, zaczęła opowiadać mu o swoich podróżach. Mówiła o pięknych krajobrazach Grenlandii, o spotkaniach z wielorybami i o tajemniczych głębinach oceanu. Mężczyzna słuchał z zapartym tchem, a każda opowieść budziła w nim dawno zapomniane marzenia i pragnienia.

Z czasem zaczął dostrzegać, że góra lodowa nie była tylko zimnym, bezdusznym tworem natury. Była symbolem jego własnych emocji – lodowatej skorupy, którą otoczył swoje serce, by chronić się przed bólem i rozczarowaniem. Góra lodowa, dryfując po morzach, szukała swojego miejsca w świecie, tak jak Erik szukał sensu w swoim życiu.

Pod wpływem jej opowieści Erik postanowił zmienić swoje życie. Zaczął otwierać się na ludzi, nawiązywać nowe znajomości i odkrywać piękno świata wokół siebie. Zrozumiał, że aby naprawdę żyć, musi pozwolić sobie na odczuwanie emocji – zarówno tych radosnych, jak i bolesnych.

Góra lodowa, widząc przemianę Erika, czuła się dumna, że mogła być częścią jego podróży ku samopoznaniu. Po pewnym czasie pożegnała się z Erikiem, wiedząc, że jej misja została spełniona. Wróciła do swojego domu na północy.

Tymczasem Erik, choć wrócił do codziennych obowiązków, nigdy nie zapomniał o swojej przygodzie z górą lodową. Opowiadał o niej swoim przyjaciołom, inspirując ich do otwierania się na świat i na własne emocje. Nie wiedział, że góra lodowa, gdzieś daleko na północy, też zawsze pamiętała o nim, swoim przyjacielu z małego norweskiego miasteczka.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Góra lodowa – 36

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw, zaznając wolności, postanowiła poznać smak alkoholu. Wpłynęła do najbliższego portu i rozsiadła się przy nadbrzeżu portowym. Przywołała marynarza stojącego na nim i rzekła: „gorąca Mary, proszę”. Marynarz zaprosił ją do najbliższej knajpki. Spodobało się jej tam. Muzyka, taniec na rurze. W powietrzu czuć wymieszane zapachy wspaniałych trunków. Wypiła drinka i bardzo się rozgrzała. Pożegnała więc towarzystwo i udała się do basenu portowego, by dalej pływać po morzach i oceanach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 35

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw popłynęła sobie w prawo. Jakieś sto kilometrów. Krajobraz się nie zmienił. „Gdybym popłynęła w lewo” – pomyślała góra – „to wróciłabym do miejsca, gdzie jest tak samo. Wydaje się zatem, że ciekawszym kierunkiem może być kierunek północny lub południowy”. I w tym momencie powstał ambaras, czyli pytanie, w którym kierunku ruszyć.

Autor: Adam

Góra lodowa – 34

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw popłynęła do Honolulu, bo wcześniej wiele razy słyszała tę nazwę i wydała się jej bardzo egzotyczna. Gdy dopłynęła, uznała, że rzeczywistość przegoniła legendę. Przyjemne ciepło, dużo ludzi, wiele barw, kształtów. Nieustający zgiełk, który jej wydawał się muzyką. Pobawiła tam jakichś czas, a potem znów wróciła na arktyczne wody. Musiała odpocząć, ochłonąć, ułożyć doznania i wspomnienia. No i chciała się wzmocnić, bo w Honolulu rozpuszczała się z rozkoszy przeżywania tropikalnej przygody. Potem wyruszyła w następną podróż, a potem w kolejną i tak aż do końca swoich dni podróżowała, podróżowała, podróżowała.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 33

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw wybrała się do biblioteki, aby poczytać książki. Okazało się, że zawierają wiele fascynujących treści i przygód.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 32

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw odpłynęła spokojnie i z wielkim zaciekawieniem patrzyła na lądolód z zupełnie innej perspektywy. Był piękny i majestatyczny. Trochę żal jej się zrobiło, że go opuszcza. Bo czuła, że raczej tu nie wróci.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 31

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do mrocznych wód Arktyki, gdzie spotkała tajemnicze stworzenia, które nigdy wcześniej nie widziały światła dziennego.

Wśród nich był starożytny kraken, który od wieków strzegł tajemniczych skarbów ukrytych na dnie oceanu. Góra lodowa, zafascynowana opowieściami o tych skarbach, postanowiła je odnaleźć. Jednak kraken nie zamierzał oddać ich bez walki.

Gdy góra zbliżyła się do miejsca, gdzie były ukryte, woda wokół niej zaczęła się burzyć. Z głębin wyłoniły się macki krakena, które owinęły się wokół lodowej bryły, próbując ją zatopić. Góra lodowa, choć była potężna, zaczęła pękać pod naporem tych macek.

W ostatniej chwili, gdy wydawało się, że kraken wygra, góra lodowa uwolniła z siebie lodowy oddech, zamrażając macki potwora. Kraken, zaskoczony i osłabiony, musiał się wycofać. Góra, choć uszkodzona, zdołała dotrzeć do skarbów.

Wśród nich znalazła starożytny artefakt, który miał moc kontrolowania morskich prądów. Dzięki niemu mogła teraz swobodnie podróżować po całym świecie, unikając niebezpieczeństw i odkrywając nowe, nieznane lądy.

Jednak wiedziała, że kraken nie zapomni o swojej porażce i pewnego dnia wróci, by odzyskać swoje skarby. Musiała być gotowa na kolejne starcie. Zachowywała czujność i z każdym dniem stawała się coraz silniejsza i bardziej doświadczona.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki