Młoda kobieta – 558

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Wewnątrz było kolorowo. Całe pomieszczenie było ciepłe i przytulne. Na końcu rozłożony był stół z różnymi ciastami i słodkimi przekąskami. To była nowa cukiernia.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 11

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Spod nich wypłynął kolorowy dywan. Gdy na nim usiedli, dywan uniósł się nad ziemią i spokojnie leciał przed siebie. Oliw­ka poczuła się jak ptak, widząc wszystko z góry. Domy były wielkości pudełka zapałek, a ludzie wyglądali jak mrówki. Dyzio za to oglądał kształty chmur wędrujących po niebie. Po kilku godzinach dywan zaczął lądować i, nie wiadomo kiedy, pojawił się przed domem Oliwki. Tam w oknie czekali na nią rodzice.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Młoda kobieta – 557

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Było to przejście do łąkowej krainy, pełnej kwiatów i roślin. W oddali był rozległy las. Przespacerowała się. Poczuła się, jak prawdziwa księżniczka.

Autor: Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 31

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zobaczył w swoim domu kamienną olbrzymkę. Bardzo się zdziwił, widząc swojego sobowtóra, ale żeńskiej płci. Kiedy wstał, spojrzeli sobie w oczy. Byli równego wzrostu. Jej kamienne ciało było gładsze, jaśniejsze i czystsze, niż jego.

– W końcu cię odnalazłam – rzekła olbrzymka.

Kamienny olbrzym też poczuł, że czekał na kogoś takiego jak ona.

Po kilku latach przenieśli się do górskiego domku, który znajdował się w zielonej dolinie. Tam żyli ze sobą szczęśliwie. Wkrótce doczekali się trójki potomstwa. Byli teraz prawdziwą rodziną.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 6

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Niespo­dziewanie poczuli mokro w nogach. Pod dywanem liści znajdowała się woda. Dyzio poprosił Oliwkę, aby usiadła na jego grzbiecie. Gdy to zrobiła, przeniósł ją na suchy teren.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Była malutka – 105

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nie od razu zauważyła kosmitę z sąsiedniej planety, który machał do niej. Gdy usiadła na skarpie, wtedy go zobaczyła.

Autor: Sokolik