Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były jak nadzieja, która rosła w ludziach.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były jak nadzieja, która rosła w ludziach.
Autor: Sokolik
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Pomieszczenie było zupełnie opuszczone. Pajęczyny na ścianach i kurz na podłodze, świadczyły, że nikt tutaj od lat nie zaglądał. Po chwili wyszła i wróciła do domu.
Po trzech dniach, ponownie zjawiła w towarzystwie sąsiada. Miała ze sobą nowy szyld – „Klub samotnej wróżki”. Razem z sąsiadem zdjęli poprzedni szyld i powiesili nowy. Pomyśleli, że warto coś nowego tu wprowadzić.
Autor: Sokolik
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Spotkali tam brata bliźniaka misia Dyzio. Był to Kyzio, który czekał na nich od paru minut. Oliwka ucieszyła się na jego widok. Po chwili zaczęli bawić się w berka. Ku zdziwieniu wszystkich okazało się, że dziewczynka była szybsza od niedźwiadków. Po pewnym czasie usiedli, żeby trochę odpocząć.
grudzień 2023
dla Oliwki napisał Sokolik
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były jak postacie z bajek, niezwykłe, kolorowe i zwinne.
Autor: Sokolik
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć miała przed sobą lustro. Podeszła do niego i przyjrzała się swojej sylwetce. Wyprostowała się i stwierdziła, że jest dość wysoka. Od tego momentu wzrosła jej pewność siebie.
Autor: Sokolik
Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i wybrał się na spacer. Idąc ulicą, zobaczył wejście do salonu fryzjerskiego. Z czystą ciekawością wszedł do środka. Poprosił panią fryzjerkę o obcięcie włosów. Powiedziała, że nie ma czego ścinać i pokazała mu lusterko, aby sam zobaczył. Wtedy olbrzym roześmiał się, ukłonił się nisko fryzjerce i wyszedł z salonu. Poszedł kontynuować spacer.
Autor: Sokolik
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były ptak piękne, że przyciągały uwagę wielu ludzi. Pewien człowiek postanowił je namalować. Kupił płótno, farby i pędzel. Wkrótce znalazł dogodne miejsce. Usiadł na trawie i zaczął malować. Skończył po dwóch godzinach.
Autor: Sokolik
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były widoczne i podziwiane przez grupę turystów, którzy siedzieli na długiej, drewnianej ławie. Odpoczywali w otoczeniu pachnących sosen.
Autor: Sokolik
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć wiedziała, że do mety jeszcze kawałek. Mijało ją wiele zawodniczek. Nie spieszyła się po wygraną w tym marszobiegu. Dla niej liczyło się to, że wzięła w nim udział.
Na trybunach siedzieli jej rodzice, którzy mocno ją wspierali. Cieszyli się razem z nią.
Autor: Sokolik
Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.
Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajdowała się zapisana kartka. Wyciągnął i odkrył, że to list od jego małżonki. Napisała, że przesyła mu prezenty z podróży i serdecznie go pozdrawia. Uradowany kustosz zakończył swój dyżur i poszedł do domu.
Autor: Sokolik