Kamienny olbrzym obudził się – 18

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zaczął robić pompki. Kiedy doszedł do piętnastej, zrobił krótką przerwę. Otworzył książkę, która stała na najwyższej półce jego biblioteczki. Znajdowały się w niej przepisy kuchni włoskiej. Gdy oglądał zdjęcia gotowych dań, ślinka mu ciekła. Poszedł do kuchni, gdzie znalazł makaron, warzywa i przyprawy. Postanowił ugotować spaghetti.

Autor: Sokolik

Na ekranie – 79

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Z podanych liter ułóż odpowiednie słowo – A, T, T, R, S”. Kobieta zastanawiała się przez chwilę. Wzięła kartkę oraz długopis i spisała te litery. Myślała i wpadł jej do głowy pewien wyraz. Zapisała go i sprawdziła, czy nie pominęła żadnej z podanych literek. Uśmiechnęła się i napisała na komputerze słowo: „START”.

Autor: Sokolik

Była malutka – 101

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nie wiedziała, po co tu jest.

Może po prostu przyszła zaobserwować ludzi i ich zachowania w różnych sytuacjach?

Dzięki temu może dowiedzieć się ciekawych rzeczy.

Autor: Sokolik

Kustosz z zainteresowaniem – 72

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest karteczka z numerem telefonu. Ciekawy, kto ją tutaj włożył, zadzwonił na ten numer. Po dłuższym sygnale odebrała kobieta, która powiedziała, że jest jego nową kierowniczką i wkrótce się spotkają.

Autor: Sokolik

Na ekranie – 78

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: ” I love you”. Wstałem i poszedłem po słownik języka angielskiego. Teraz wiem, co znaczy ten napis.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 552

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Na początku nikogo nie zauważyła. Rozejrzała się po dużym salonie. Po chwili zapaliło się światło. Wtedy to zobaczyła sylwetki gości klubu. Przyjrzała się im uważnie. Okazało się, że byli to sami mężczyźni. Zaprosili kobietę do zastawionego stołu, gdzie mieli okazję poznać się bliżej. Mężczyźni powiedzieli, że przybyła do nich jako pierwsza księżniczka i czekają na kolejne kobiety. W ten sposób każdy z dziesięciu mężczyzn ma szansę znaleźć swoją przyszłą żonę.

Autor: Sokolik

Kustosz z zainteresowaniem – 71

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest klucz. Nie był w żaden sposób opisany. Wyciągnął go zaczął sprawdzać kolejne zamki w drzwiach. Okazało się, że nie pasował nigdzie. Pomyślał, że ten klucz to zabytek. Dołożył go przedmiotów szykowanych na wystawę kolekcjonerską.

Autor: Sokolik

Na ekranie – 77

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: ”Brak prądu”. Wtedy to czekałem na jego ponowne załączenie.

Autor: Sokolik

Była malutka – 100

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć wśród tłumu, nie mogła znaleźć swojej starszej siostry, z którą wybrała się do wesołego miasteczka.

Rodzice w tym czasie pracowali.

Jagoda zjadała włoskiego loda, który pod wpływem gorąca szybko się rozpuszczał, brudząc ręce dziewczynki.

Marta zostawiając ją tutaj samą, poszła do toalety. Przynajmniej tak jej powiedziała. Jednak od dłuższego czasu nie wracała, co zaczęło niepokoić Jagódkę.

Spojrzała w górę i zobaczyła jak na karuzeli dzieci piszczą i krzyczą ze strachu. Szybkość, z jaką obracała się maszyna, była ogromna, szczególnie dla małych dzieci.

Jagoda bardzo chciała skorzystać z diabelskiego młyna. Widziała, jak wagoniki powoli i spokojnie unoszą się do góry, skąd można oglądać i podziwiać panoramę miasta i okolic.

Dla siedmiolatki, zobaczyć to jak z lotu ptaka, byłoby niezwykłym przeżyciem.

Jednak musiała zaczekać na powrót siostry. Już kończyła jeść loda, niepokojąc się coraz bardziej. Nawet pomyślała, że Marta ją tu zostawiła, aby się jej pozbyć. Łzy zaczęły napływać dziewczynce do oczu, powodując zamglenie obrazu.

– Jagoda!- usłyszała z daleka głos, jednak nie widziała osoby, która to powiedziała.

Dziewczynka rozglądała się niespokojnie i poszła między ludzi. Ponownie usłyszała swoje imię, lecz brzmiało dla niej obco. Była pewna, że pierwszy raz słyszy ten głos. Przemierzała i mijała tłumy ludzi. Przy okazji zobaczyła, jak młoda matka udzielała córce reprymendy, że ta zniknęła jej z oczu. Stała i przyglądała się przez chwilę, kiedy czyjaś ręka dotknęła jej ramienia.

Jagoda krzyknęła ze strachu, lecz po chwili się uspokoiła.

– Wszędzie cię szukałam. Dlaczego odeszłaś? – zapytała Marta.

– Bo ja szukałam ciebie – rzekła Jagódka odwracając się do siostry.

– Miałaś zaczekać przy karuzeli. Jednak dobrze, że jesteś. Teraz może pójdziemy na diabelski młyn?

Jagoda bardzo się ucieszyła i przytuliła się do siostry. Była szczęśliwa.

Autor: Sokolik