Wielki diament – 41

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przeniósł się w inne miejsce. Zaaklimatyzował się w jednej z górskich jaskiń. Był tam atrakcją turystyczną dla zwiedzających.

Autor: Sokolik

W dolinie – 91

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, leżały diamenty oraz inne skarby. Nikt z mieszkańców o tym nie wiedział. Zaglądała tam tylko starsza kobieta, która dokłada do nich swoje kolejne kosztowności. Zabezpieczała się na przyszłość.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 53

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo długo zastanawiał się nad jej zakupem. Postanowił poczekać z decyzją do następnego dnia. Odszedł od księgarnianego okna i poszedł na spacer do pobliskiego parku.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 22

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o płynącym w oddali statku. Zastanawiała się jak tam jest. Postanowiła popłynąć zobaczyć go z bliska. Po około godzinie, była w pobliżu i zobaczyła spacerujących po pokładzie ludzi. Niektórzy z nich tańczyli i śpiewali różne piosenki, których syrena nie znała. Obserwowała wszystko z wody i śpiewała razem z nimi. Nagle jeden z pasażerów zobaczył syrenę i jej pomachał. Ta zrobiła to samo.

Kiedy zaszło już słońce, wróciła do swojego domu, a statek z ludźmi popłynął ku lądowi.

Autor: Sokolik

W dolinie – 90

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, mężczyzna przygotowywał nowy wynalazek. Czuł się samotny, więc konstruował sympatycznego robota, który będzie jego towarzyszem. Poza tym chciał nadać mu ludzkie uczucia.

Następnego ranka robot był już skończony. Mężczyzna zasnął na kanapie, a robot położył się przy nim. Jednak nie spał, tylko czuwał.

Autor: Sokolik

W dolinie – 89

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, włączone było radio. Leciała z niego muzyka. Kobieta szybko i mocno zasnęła.

Gdy obudziła się kilka godzin później, wyłączyła radio i przekręciła się na drugi bok.

Autor: Sokolik

Księżyc wyszedł zza chmur – 85

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Każdemu objawiała się inaczej. Dla niektórych była kobietą, dla innych rycerzem lub pomieszaniem człowieka ze zwierzęciem. Ta postać mogła być czymkolwiek, czym tylko zechciała być.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 15

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tym, jak wygląda życie w chmurach, które widziała bardzo wysoko w oddali. Zastanawiała się jak tam dotrzeć, ale jej rozmyślania przerwało wołanie siostry.

Autor: Sokolik