Księżyc wyszedł zza chmur – 84

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Konserwator zabytków robił wtedy prace remontowe i budowlane w całym zamku. W nocy miał do tego jak najlepsze warunki.

Autor: Sokolik

W dolinie – 88

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, dwunastoletni chłopiec składał statek z klocków Lego. Siedział na podłodze od ponad dwóch godzin. Jego rodzice już spali w sąsiednim pokoju, a on, całkowicie zaangażowany w budowlę, cierpliwie kończył swoje dzieło.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 47

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo okładka była bardzo malownicza. Przedstawiała fantastyczny świat przedstawiający piękne lasy, góry, łąki i zbiorniki wodne. Było na niej także wiele istot, takich jak elfy, skrzaty, wróżki i inne niezwykłe postacie.

Po przyjściu do domu, postanowił namalować taki sam obraz.

Autor: Sokolik

Wielki diament – 33

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu uniósł się do góry. Zwróciło to uwagę osób, które były w pobliżu. Jeden z mężczyzn podszedł i przyjrzał się. Wziął go do ręki i potarł. Wtedy to diament rozjaśnił się. Mężczyzna potrzymał go przez chwilę, po czym położył na ziemi. Odszedł zostawiając diament…

Autor: Sokolik

Księżyc wyszedł zza chmur – 83

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to człowiek znany wszystkim mieszkańcom pobliskiego miasteczka. Był sławnym muzykiem, który ukrywał się tutaj przed natrętnymi ludźmi. W miasteczku nie miał ani chwili spokoju. Teraz będąc w zamku, czuł się wolny i miał czas dla siebie. Nikt, poza jego rodziną, nie wiedział, że tu jest. Ludzie wiedzą tylko, że wyjechał za granicę na koncert.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 9

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o zwierzętach morskich, które właśnie wyskakiwały w górę jak rakiety, po czym opadały i uderzały całym ciałem o wodę. Orki i delfiny musiało to boleć, jednak frajdę miały ogromną, gdyż powtarzały to wielokrotnie.

Autor: Sokolik

W dolinie – 87

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, mężczyzna wykonywał ćwiczenia fizyczne. Przy oknie, na zewnętrznym parapecie, siedział szary kot. Spokojnie obserwował otoczenie przed domem. Usłyszał jak jego pan położył się do łóżka, gasząc przy tym światło. Wtedy to kot wszedł do pokoju przez uchylone okno i położył się obok mężczyzny.

Autor: Sokolik

Księżyc wyszedł zza chmur – 82

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Wypatrywały jej sowy, które nocą siadały na gałęziach pobliskich drzew. Gdy zjawa się pojawiła, to wszystkie trzy sowy pohukiwały.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 5

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o słońcu, które pięknie wyglądało, świeciło i dawało tyle ciepła.

Autor: Sokolik