Góra lodowa – 51

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw policzyła w myślach, ile dni będzie potrzebować na podróż. Na początek wybrała się na najbliższą wyspę, oddaloną o dzień drogi. Zobaczyła, jak biegały po niej małpy, które wydawały radosne piski i odgłosy. Góra przywitała się z nimi. Małpy zaproponowały, aby się z nimi pobawiła. Góra lodowa chętnie się zgodziła. Zabawa w berka była dla niej czymś niezwykłym i radosnym. Stwierdziła, że na zwiedzenie świata ma jeszcze dużo czasu, więc zatrzymała się na wyspie na dłużej.

Autor: Sokolik

Księżyc wyszedł zza chmur – 78

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. To był ochroniarz, który pełnił swoją służbę. Spacerował wtedy spokojnie po korytarzach zamku i zaglądał do każdego pomieszczenia. Obejście całego zamku, zajmowało mu ponad dwie godziny.

Autor: Sokolik

Wielki diament – 17

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu sam postanowił wybrać się do jeziora. Kiedy był już w wodzie, bezpiecznie oczyścił się z szarego pyłu.

Autor: Sokolik

W dolinie – 83

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, zleciały się świetliki. Zorganizowały one tam swoje spotkanie. Zaprosiły na nie elfy, wróżki i inne postacie z lasu. W ten sposób zapewniały bezpieczeństwo mieszkańcom miasteczka.

Autor: Sokolik

W dolinie – 82

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, przy biurku siedział starszy mężczyzna i pisał na maszynie. Opisywał swoje wspomnienia z podróży do Afryki, z której niedawno wrócił. Głównie pisał o swojej wyprawie przez pustynię, o wrażeniach z widoku piramid, oraz o życiu w tropikalnej dżungli w Kongu.

Autor: Sokolik

Mała śnieżynka – 95

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Nagle nadleciał kolorowy dywan i zaprosił je do wspólnej zabawy. Śnieżynki ułożyły się na nim wygodnie i wspólnie wyruszyli w podróż dookoła świata.

Autor: Sokolik

Księżyc wyszedł zza chmur – 76

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. To właśnie ona przyciągała turystów. Zebrała się spora grupa śmiałków, bo mimo że niektórzy czuli w sobie duży strach, to ciekawość i chęć przeżycia przygody były silniejsze.

Kiedy ludzie stanęli przed budowlą, oczekiwali pojawienia się zjawy. Czekali jedną godzinę, potem drugą, aż wszyscy nagle zasnęli. Wtedy to pojawił się rycerz w zbroi, który swobodnie spacerował po zamku i przyglądał się śpiącym ludziom.

Autor: Sokolik

Wielki diament – 9

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu ktoś podniósł go z ziemi. Był to bocian, który wziął diament do dzioba i odleciał z nim do swojego gniazda.

Autor: Sokolik