Młody mężczyzna przystanął – 11

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo czuł, że będzie to wymarzony prezent dla narzeczonej. Ona bardzo lubiła tego typu książki. Po chwili wszedł do środka i poprosił sprzedawcę o zapakowanie wybranej pozycji. Zapłacił pięćdziesiąt dwa złote. Wyszedł z księgarni bardzo zadowolony.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 33

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw wybrała się do biblioteki, aby poczytać książki. Okazało się, że zawierają wiele fascynujących treści i przygód.

Autor: Sokolik

Morskie fale – 83

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży pojawił się statek z turystami. Wszyscy wysiedli na ląd i położyli się na gorącym, białym piasku. Pozwolili, aby fale delikatnie zalewały ich rozgrzane ciała.

Autor: Sokolik

Mała śnieżynka – 87

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Wylądowały na rękawiczce małej dziewczynki, która przyjrzała im się uważnie. Uśmiechnęła się szeroko, po czym w podskokach pobiegła przed siebie, zostawiając ślady swoich butów na śniegu.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 46

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swojego brata bliźniaka. Uradowany malec, podbiegł do niego. Po chwili zaczęli się bawić.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 6

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo jej okładka była wielobarwna jak tęcza. Mimo że był umówiony z kumplem na mieście, postanowił wejść do środka. W księgarni zobaczył dużo więcej interesujących pozycji. Zaczął przeglądać każdą z nich, lecz nie mógł się zdecydować na żadną. Chodził z kąta w kąt, ponieważ bardzo chciał coś wybrać. Okazało się, że książka o interesującej okładce była piękna, lecz jej treść nie przemawiała do niego. Trochę zawiedziony uznał, że może tu wrócić któregoś dnia, a teraz pojedzie na umówione spotkanie. Jednak nie żałował, że odwiedził księgarnię, a nawet był z tego powodu bardzo zadowolony.

dla Pawła napisał Sokolik

Morskie fale – 82

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży zamieszkały niezwykłe, małe istoty. Przypominały niewielkie pandy, ale miały skrzydła i potrafiły latać.

Autor: Sokolik

Mała śnieżynka – 86

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Wszystkie zobaczyły uchylone małe okienko, przez które wleciały do środka. Znalazły się na dużej sali, pełnej ludzi. Była to noc sylwestrowa. Śnieżynki zaczęły tańczyć i śpiewać w rytmie muzyki. Dołączyli do nich ludzie. Wszyscy dobrze bawili się do następnego ranka. Wtedy to śnieżynki wyleciały przez to samo okno, którym niedawno wleciały. Teraz wróciły do swoich domów.

Autor: Sokolik

Kolorowe fajerwerki – 100

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim spadł świeży śnieg. Ulepione przez ludzi bałwanki, zaczęły podskakiwać radośnie i śpiewać piosenki. Trzy z nich zatańczyły w kółku. Temu przyglądali się przechodnie, mając lekko zdziwione miny.

Autor: Sokolik

Kolorowe fajerwerki – 99

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim człowiek – Eskimos, który przybył tu z północy. Postanowił przenieść się w miejsce, gdzie mógł poznać bliżej innych ludzi. Zamieszkał w niewielkim, murowanym domku na obrzeżach miasteczka, blisko lasu i stawu, który był teraz zamarznięty. Często chodził tu na ryby, które po złowieniu sam przygotowywał i zjadał.

Pewnego dnia, zorganizował u siebie zabawę z możliwością zjedzenia przygotowanych przez niego różnych potraw. Przyszło do niego wiele osób, a nawet były także całe rodziny z dziećmi. W ich towarzystwie Eskimos czuł się bardzo dobrze i ludzie także go zaakceptowali.

Autor: Sokolik