Młoda kobieta – 570

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła na podłodze pełno kurzu. Postanowiła posprzątać. Znalazła szczotkę, szufelkę i wzięła się do pracy. Zajęło jej to ponad dwie godziny, ale warto było. Wtedy jej zwykłe ubranie, zmieniło się w piękną sukienkę. Poczuła się jak Kopciuszek na balu.

Autor: Sokolik

Przydrożny kamień – 65

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy dawał im swoje ciepło i energię do dalszej drogi. Wiedział, że jest im bardzo potrzebny.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 43

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dziewczynka uważnie rozglądała się. Zaczęła przerzucać i mieszać liście, bo chciała znaleźć kasztany. Dyzio pomagał jej swoją przednią łapą. Po pewnym czasie Oliwka znalazła dwa kasztany.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 569

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła.

Od razu ze środka wyszły trzy kobiety. One tylko na to czekały, aż ktoś otworzy drzwi. Księżniczki zostały uwięzione przez zazdrosnego czarownika, który chciał je mieć na własność. Kiedy się nie zgodziły, zablokował wszystkie wyjścia.

Teraz po wielu latach, gdy w środku pojawiła się nieznana im kobieta, odzyskały wolność.

Autor: Sokolik

Mróz malował – 72

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz.

Jaś zobaczył przez nią las, duży i rozległy. Ujrzał jak z oddali zbliża się postać ubrana w zimową kurtkę, spodnie, buty oraz grubą wełnianą czapkę. Szła powoli w stronę domku, w którym mieszkał chłopiec.

Po chwili Jaś rozpoznał Michała, kolegę ze szkoły. Tamten pomachał mu i dał znak ręką, aby do niego wyszedł. Jaś uradowany szybko ubrał się ciepło. Po kilku minutach chłopcy bawili się razem – spacerowali, biegali i co jakiś czas tarzali się w śniegu. Ostatniej nocy przybyło go prawie pół metra.

Wkrótce chłopcy poszli do lasu. W pewnej chwili zaczęło się robić ciemno. Jaś zdał sobie sprawę, że musi wracać do domu.

– Ja cię odprowadzę – rzekł Michał.

Jaś ucieszył się z propozycji kolegi. Wkrótce byli już pod domem Janka.

– A może zostaniesz u mnie na noc? – spytał Jaś.

– Chętnie, tylko muszę zawiadomić rodziców.

– To żaden problem. Zaraz zadzwonimy do nich.

Kiedy byli już w środku, mama Jasia zadzwoniła do rodziców Michała i poinformowała o tym, że zostanie u nich do jutra.

– Wszystko załatwione – powiedziała.

Chłopcy nie pamiętali, kiedy ostatnio byli tak szczęśliwi.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 568

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Podłoga była cała zalana wodą. Pomyślała, że to jakaś poważna awaria, taka jak pęknięcie rury. I nie myliła się. Po chwili przyszedł mężczyzna w wodnym odkurzaczem, który zbierał wodę.

Autor: Sokolik