Rozległa pustynia – 64

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który spacerował po niej. Zostawiał dość duże ślady, po których potem wracał.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 29

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Oliwka za­częła zbierać je do swojej siatki. Znalazła jeszcze sporo zielonych, czerwonych i brązowych liści. Postanowiła ukwiecić nimi dywan w swoim pokoju.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Młoda kobieta – 562

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Jednak na wszelki wypadek zostawiła uchylone drzwi. Tak się złożyło, że skorzystał na tym kot, który był po drugiej stronie ulicy. Ciekawy wszedł za kobietą, ale po chwili wyszedł na zewnątrz. Stwierdził, że woli być sobą niż księżniczką.

Autor: Sokolik

Poranek obudził się – 86

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i spojrzał na miasteczko w pobliżu. W niektórych domach pozapalały się światła, a coraz więcej osób zaczęło pojawiać się na dworze. Niektórzy szli dość wolno, inni szybko. Dzieci szły do szkoły, a dorośli do pracy.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 27

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Tam przy­szły z lasu różne zwierzątka, które pojawiły się przy Dyziu i Oliwce. Najwięcej było saren. Nie brakowało także łosi, jeleni, ani młodych wilczków. One to dopiero się wygłu­piały.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Młoda kobieta – 561

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku pod sufitem wisiały kolorowe serpentyny. Pomyślała, że ktoś szykuje salę na czyjeś urodziny. Po chwili zobaczyła młodą kobietę, która bardzo się ucieszyła z jej obecności. Były w tym samym wieku.

– Pani pewnie przyszła, aby pomóc w przygotowaniu przyjęcia dla mojej córki?

– Tak. Zrobię to bardzo chętnie. I tak nie mam nic do roboty! – powiedziała zgodnie z prawdą Roksana.

– Bardzo się cieszę – odpowiedziała Beata.

Całe popołudnie spędziły na przygotowywaniu sali. Chciały sprawić największą niespodziankę sześciolatce.

Autor: Sokolik

Poranek obudził się – 84

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył, jaki ten świat jest wspaniały. Zachwycony był szczególnie przyrodą. Zielone pola, lasy, łąki i różnokolorowe kwiaty ukazywały piękno wiosny. Z każdą kolejną minutą robiło się coraz widniej. W związku z tym poranek musiał przenieść się w miejsce, gdzie była jeszcze noc.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 23

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Rosły tam krokusy, tulipany i róże. Każdy z tych kwiatów był innego koloru. Oliwka przeszła się wśród nich, oddychając i czując ich piękne zapachy. Za to Dyzio wolał popływać w pobliskim stawie.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik