Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylegiwałem się na kocyku, łapiąc promienie słońca rozchodzące się po mojej skórze.
W pewnej chwili mój wzrok przykuł widok ludzi grających w siatkówkę. W taką pogodę na słońcu to musi być bardzo męczące zajęcie.
Autor: Spacerowicz