Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało się w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby swoimi wodami pokrytymi wodnymi liliami i liśćmi kwitnących nenufarów sprawić wiele przyjemności odpoczywającym w cichej przystani, schowanej wśród lasu pełnego kwiatów i krzewów leśnych owoców. Słońce powoli zachodziło za ciemną ścianę drzew, rzucając na gładką powierzchnię jeziora cień kościółka stojącego na urwistym zboczu, rozświetlonego blaskiem z zachodu. Niby raj na ziemi. Tafla jeziora delikatnie falując, utulała samotność, napełniała serca ludzi i zwierząt do niego przychodzących ciszą i spokojem.
dla Magdy napisało Stare Dobre Małżeństwo