Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądowałam i zostałam.
Podoba mi się tutaj.
Czuję słodycz kwiatów i ich zapach roznoszące się w powietrzu. Roztapiam się w tej rozkoszy.
Nagle jakiś cień przesłania mi okolicę.
– Mamo, co to jest? – pyta dziecko, pochylając się nad moim pięknym różanym krzakiem.
– To róża i pszczoła. Ciekawe, jak się tu dostała – odpowiada mama.
Ja wiem, ale nie będę zdradzać swoich tajemnic. Schowałam się w skrzyni z owocami, które znajdowały się w łodzi, odwiedzającej tę wyspę parę razy w roku. Zrobiłam to, bo wcześniej słyszałam o wyspie i jej skarbach. Dlatego tu jestem – ja – pszczoła, zdobywczyni wspaniałych krain.
Nie wiem, jak długo tu zostanę. Początkowo chciałam tylko zobaczyć słynne róże, ale ich zapach jest tak słodki, że myślę o dłuższym pobycie na tej rajskiej wyspie.
Autor: Ewa Damentka