Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc otworzył laptopa i wszedł na swoje konto na Facebooku. Otworzył listę znajomych, nie znalazł tam tej dziewczyny. Zajrzał na listę obserwowanych przez siebie ludzi, też jej tam nie było. Natomiast zobaczył jej zdjęcie, gdy otworzył listę osób, które obserwują jego.
Wszedł na jej profil, dowiedział się, że ma imię Anna i zaczął czytać jej posty. Napisała, że chce go poderwać i robi to dla nabrania wprawy.
Zamyślił się i uznał, że trudno mu w to uwierzyć. Podniósł głowę znad laptopa i spojrzał w jej maślane oczy wpatrzone w niego z uwielbieniem. Uznał, że przed koleżankami nie wypadało jej napisać inaczej.
Jakaś Aśka zaproponowała jej zakład. Jeśli on postawi Annie kawę, to Aśka postawi jej drugą. A jeśli on nie zafunduje kawy, to Anna ma oddać Aście kolczyki, które ciągle nosiła.
Jeszcze raz podniósł wzrok znad laptopa. Uśmiechnął się do dziewczyny i przyjrzał się kolczykom. Były ładne, szkoda by było takie stracić.
Przejrzał jeszcze pobieżnie inne wpisy. Dwa dni wcześniej Anna napisała o operacji swojego spaniela…
Mężczyzna zamyślił się, zamknął laptop i schował go do aktówki. Wyciągnął notes, napisał coś w nim i wyrwał zapisaną kartkę. Potem zawołał kelnera i szepnął mu coś, pokazując na wpatrzoną w niego młodą kobietą, nadal bawiącą się włosami. Kelner popatrzył ze współczuciem na mężczyznę i przyjął zamówienie, a za moment zjawił się z terminalem, by mężczyzna mógł opłacić swój rachunek.
Po chwili kelner postawił przed młodą kobietą kawę latte ze słowami:
– Pani Aniu, to jest kawa od pana z sąsiedniego stolika, przysyła ją z pytaniem, jak się czuje pani piesek. Czy już doszedł do siebie po przedwczorajszej operacji? A tu proszę, jest liścik do pani.
Młoda kobieta była zaskoczona i przestraszona. Spojrzała pytająco na mężczyznę, a on gestem zachęcił ją, by przeczytała karteczkę. Rozwinęła ją i zaczerwieniła się. Było na niej napisane:
Głupio zakładać się o coś, co ma dla Pani wartość. Szkoda by było stracić tak cenne kolczyki.
Na szczęście, może pani powiedzieć, że postawiłem Pani kawę, a wtedy Anka musi postawić Pani drugą. Jednak proszę uważać na przyszłość, nie zawsze będę miał możliwość ochronienia Pani i zadbania o Pani własność.
Mocno zaczerwieniona kobieta pochyliła głowę. Gdy odważyła się ją podnieść, mężczyzna uśmiechnął się i wyszedł z sali. Przechodząc obok niej przystanął na chwilkę i szepnął:
– Głowa do góry. Na szczęście w czasach mojej młodości nie było internetu, więc nie wie pani, ile głupot ja popełniłem. To przywilej młodości. Będzie dobrze, jeszcze sama będzie się pani śmiać z tej przygody.
Anna posiedziała trochę w kawiarni, zrobiła zdjęcie kawy i napisała, że zafundował ją ten mężczyzna, którego miała poderwać. Następnie wyszła z kawiarni i poszła na długi spacer. Wróciła do domu zmęczona i szybko zasnęła.
Rano obudziła się z jasną głową. Weszła na Facebooka. Przelotnie przejrzała zachwycone komentarze koleżanek, a następnie poszukała informacji, jak zamknąć konto na Facebooku. Postąpiła zgodnie z instrukcją. Odetchnęła z ulgą, gdy zobaczyła, że konto przestało być widoczne dla obserwujących, a za parę tygodni zastanie zamknięte.
Rozmyślała o tym, co zrobi bez Facebooka, skoro jest tam większość jej znajomych. Uznała jednak, że może kiedyś założy drugie konto. Zrobi to dopiero wtedy, gdy będzie na to przygotowana. Bo teraz ewidentnie nie była.
Podeszła do dużego lustra i przejrzała się w nim. Dokładnie obejrzała swoje kolczyki. Z uznaniem stwierdziła, że ładnie w nich wygląda. Była zadowolona, że nadal są jej własnością.
Autor: Ewa Damentka