W dolinie – 86

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziała młoda kobieta.

Na biurku rozłożone były kartki. Część z nich była zapisana. Trzydziestolatka była pisarką. Pracowała nad swoją pierwszą powieścią. Do tej pory pisała krótkie opowiadania i wiersze. Wiedziała, że napisanie powieści wymaga dużo czasu oraz cierpliwości. Na szczęście miała tu spokój i ciszę.

Nagle usłyszała, jak ktoś podjeżdża pod dom. Wstała i podeszła do okna. Uchyliła je i nieśmiało wyjrzała na zewnątrz. Zobaczyła, jak z samochodu wysiadła jej przyjaciółka, Marta. Weszła do domu i po schodach wspięła się na poddasze. Janka zaprosiła ją do swojego mieszkania. Poczęstowała ją ciastem orzechowym.

– Mam dla ciebie propozycję! – rzekła Marta.- Chcę, abyś wyjechała ze mną do Niemiec.

– Gdzie? – spytała z niedowierzaniem Janka.

– Do Niemiec, do pracy. Będę pracowała w domu opieki. Potrzebują jeszcze jednej osoby.

– I myślisz, że to ja jestem odpowiednią osobą?

– Tak. Bardzo chcę, abyś ze mną wyjechała.

Janka zastanawiała się w milczeniu. Była całkowicie zaskoczona. Pomyślała, że ten wyjazd może być ciekawym doświadczeniem. Poza tym pozna nowych ludzi, nowe środowisko, inne warunki życia…

– Jadę z tobą! – powiedziała szybko i pewnie, zanim dopadły ją wątpliwości.

Po kilku dniach obie wyjechały za granicę. Czekało tam na nie nowe życie.

Autor: Sokolik