W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, mężczyzna przygotowywał nowy wynalazek. Czuł się samotny, więc konstruował sympatycznego robota, który będzie jego towarzyszem. Poza tym chciał nadać mu ludzkie uczucia.
Następnego ranka robot był już skończony. Mężczyzna zasnął na kanapie, a robot położył się przy nim. Jednak nie spał, tylko czuwał.
Autor: Sokolik