W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, leżały diamenty oraz inne skarby. Nikt z mieszkańców o tym nie wiedział. Zaglądała tam tylko starsza kobieta, która dokłada do nich swoje kolejne kosztowności. Zabezpieczała się na przyszłość.
Autor: Sokolik