Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu drogą przechodził bocian w zielonych kaloszach. Dostrzegł pokryty pyłem kamień i swoim długim czerwonym dziobem delikatnie podniósł go z ziemi. Odszedł z nim kawałek dalej i położył na pokrytej rosą trawie. Krople rosy zmyły szary pył i oczom ptaka ukazał się wielki diament.
Autor: Gwiazdeczka