Wielki diament – 23

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu diament był tak znudzony narzekaniem, że postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Przyszło mu do głowy, że nie musi na nikogo czekać. Dźwignął swe ciężkie diamentowe ciało i wolno jak żółw ruszył przed siebie. „Może spotka mnie coś niezwykłego” – pomyślał. – „Może sam kogoś znajdę, a jeśli nie, to przynajmniej nie będę się nudził, siedząc w miejscu”.

Autor: Gwiazdeczka