Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu uniósł się do góry. Zwróciło to uwagę osób, które były w pobliżu. Jeden z mężczyzn podszedł i przyjrzał się. Wziął go do ręki i potarł. Wtedy to diament rozjaśnił się. Mężczyzna potrzymał go przez chwilę, po czym położył na ziemi. Odszedł zostawiając diament…
Autor: Sokolik