Wielki diament – 39

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu szedł ścieżką poeta szukający natchnienia. Wieczór był piękny i ciepły. Na niebie świeciły miliony gwiazd. Poeta był zaskoczony, gdy na ścieżce ujrzał świecący jak gwiazda kamień, który mienił się tysiącami barw i pobudzał jego wyobraźnię. Dzięki jego blaskowi powstawały wiersze pełne miłości, gdy porównywał jego światło do blasku kobiecych oczu.

Autor: Danuta Majorkiewicz