Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przeniósł się w inne miejsce. Zaaklimatyzował się w jednej z górskich jaskiń. Był tam atrakcją turystyczną dla zwiedzających.
Autor: Sokolik