Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu, a może nawet innego niż pewny, świat zaczął się kręcić w odwrotną niż do tej pory stronę i wszystkie niepotrzebne i szkodliwe rzeczy pospadały z niego, niczym zabawki zrzucane przez kota łapką ze stołu. Z diamentu spadł kurz i wszystko zaczęło układać się tak harmonijnie, jak tylko można sobie to wyobrazić.
Autor: Gwiazdeczka