Wielki diament – 53

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu słoń z długą niczym wąż trąbą potknął się o niego. Przewrócił się na ziemię, a jego ogromne masywne ciało wbiło się w piach i znieruchomiało. Teraz na ścieżce stały, a może leżały, dwa szare głazy i patrzyły na siebie zdumione swoim podobieństwem.

Autor: Gwiazdeczka