Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu diament dopadły wątpliwości, czy ten, na kogo czeka, w ogóle istnieje. I w tym momencie ogromny ptak z gigantycznymi szponami porwał go i ulecieli w przestworza. „Ale jazda” – pomyślał diament – ciekawe dokąd mnie niesie to dzikie stworzenie”. Kiedy dotarli do celu, diament zamienił się w piękną kobietę, a ptaszysko w przystojnego mężczyznę. A dalej, to już wiadomo…
Autor: Gwiazdeczka