Wielki diament – 60

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu szedł ścieżką mężczyzna, który zauważył blask diamentu. Pochylił się, delikatnie wziął w ręce. Zdmuchnął z niego szary pył i docenił jego wartość. Odtąd zawsze nosił go przy sobie. Diament był wyjątkowej urody. Zachwycił mężczyznę swym blaskiem i uzmysłowił mu, że on też ma piękne wnętrze, które może ukazywać światu. Odtąd jego życie i życie bliskich mu ludzi toczyło się pomyślnie.

dla Janusza napisała: Danuta Majorkiewicz